Progi do likwidacji

Gorący komentarz

Niedawno dodałem wpis na moim blogu pt:Progi zwalniające na ul. Lawendowej w Słupsku – więcej zagrożenia czy więcej poprawy.

Nie mam niestety odpowiedzi na moje wystąpienie do Pani Prezydent w tej sprawie choć uważam że opisana przeze mnie sprawa jest na tyle ważna że należy się nad nią pochylić przynajmniej w kontekście opisanego przeze mnie problemu i w kontekście mojej pewności że zabudowana ulica Lawendowa w Słupsku dodatkową z dużą ilością dobudowanych progów zwalniających bardziej szkodzi niż poprawia bezpieczeństwo ruchu na tym szlaku komunikacyjnym .

Dzisiejszy artykuł w Głosie Pomorza upewnia mnie w przekonaniu co do trafności mojej oceny i do wystąpienia do Pani Prezydent Miasta Słupska;

Tekst artykułu poniżej:

artykuł GP z dnia 24.01.2019 r

Trudno cytować podane w artykule argumnety bo są one prawie takie same jakie podawałem w piśmie do pani Prezydent. Jeden z posłów złożył interpelacje do Ministra Infrastruktury w której stwierdził że progi progi zwalniające mogą być niebezpieczne.

W ostatnim zdaniu artykułu poseł podkreśla że przepisy w Polsce umożliwiają wręcz dowolną interpretacja w kwestii wysokości, szerokości oraz sposobu budowy progów zwalniających.

Nie mam wątpliwości że w przypadku sytuacji progowej na ulicy Lawendowej w Słupsku tak właśnie jest a odpowiedz dyrektora ZIM w Słupsku na pytanie dziennikarza w radio Słupsk co do zbyt dużej ilości progów – padła odpowiedź że jest tyle ile być powinno – przekonuje mnie że należy przeanalizować pod kątem potrzeb i spełnienia wymogów poprawy bezpieczeństwa we wszystkich miejscach gdzie takie progi występują.

Nie jestem więc przeciwny stosowania progów jako takich w ogóle ale doprowadzenia do sytuacji w których nie będzie dowolnej interpretacji w kwestii ilości, wysokości, szerokości oraz sposobu budowy progów zwalniających.

Zbigniew Wiczkowski