PKS – Proste Odrodzenie? – Niekoniecznie.

PKS-sie dokąd WAS niesie

Żółte logo PKS pod tytułem – to nie przypadek ale rozważanie czy zmiana w PKS na przestrzeni lat – to głównie zmiana firmowego LOGO? Jeżeli zmiana to czy na lepsze czy na gorsze?

W mojej ocenie najważniejszym punktem programu ogłoszonego kilka dni temu przez rządzącą formację jest PRZYWRÓCENIE POŁĄCZEŃ KOMUNIKACYJNYCH które na przestrzeni ostatnich wielu lat były bezwględnie likwidowane z przyczyn ekonomicznych wraz z likwidacją etatów pracowniczych – rzekomo dla ratowania firm PKS jako takich – nie zważając na całkowite wykluczenie komunikacyjne setek miejscowości i tysięcy osób głównie najsłabszych ekonomicznie a przez to całkowite zatracenie podstawowego sensu powołania i funkcjonowania firm PKS.

Z sentymentu do firmy pod znakiem PKS głównie z tego powodu że z firmą tą związany byłem przez wiele lat w dwóch etapach ale w jakże różnie innych okolicznościach.

I.Pierwszy okres lata 1971 – 1982 (PKS Bytów i PKS Słupsk na średnim szczeblu zarządzania i chęci realizowania się w obszarze transportu i komunikacji, oraz ruchu drogowego To takze okres młodzieńczego buntu i walki o podmiotowość pracowników i aktywna działalność w ruchu społecznym w roku 1980 także na szczeblu krajowym zakończona niestety tuż po ogłoszeniu stanu wojennego i umieszcz.enie mnie przez Zarząd PKS w Koszalinie na liście 5 – ciu najbardziej aktywnych działaczy do zwolnienia z PKS w Słupsku

2.Po tym okresie realizowałem podobne zawodowo zajęcia oraz od 1990 roku do 2006 roku jako radny rady miejskiej w Słupsku w tym wiceprezydent miasta – z gospodarką komunalną, komunikacją, drogownictwem i organzacją ruchu w tle.

3.W roku 1997 w związku z tragiczna sytuacja ekonomiczną PKS w Słupsku Wojewoda Słupski ogłasza konkurs na kontrakt menedżerski – Dyrektora PKS a delegacja pracowników zwraca się do mnie z prośbą o przystąpienie do tego konkursu.

Po wygranym konkursie realizowałem program 5 letni który z nadwyżką został zrealizowany już po 3 latach, a PKS w Słupsku we wskażnikach ekonomicznych i rozwoju z jednego z ostatnich miejsc w kraju uplasował sie na 8 miejscu. Rozwój firmy był ewidentny we wskaźnikach i widoczny gołym okiem .

Filozofia mojego programu była dość prosta. PKS-y w Polsce wcześniej były powołane do organizowania przewozów podmiejskich pracowniczych i szkolnych z odgórnym założeniem że przewozy te z gruntu zasad ich powołania wymagały dotac ji pokrywających od 60 do 80 procent kosztów utrzymania przewozów do pracy i do szkoły

Na początku realizacji mojego kontraktu menedzerskiego była umowa z załogą na 6 cio miesięczny okres spokojnego zarządania bez roszczeń załogi co do warunków zatrudnienia i wynagrodzenia w którym będzie możliwe udokumentowanie trafności moich planów gospodarczych i wyjścia PKS z głębokiego kryzysu.

Firma działająca w regionie słupskim, lęborskim (z placówką w tym mieście oraz okolice Sławna) zatrudniała ponad 400 pracowników a przewozy pasażerskie obsługiwane były przez ponad 150 autobusów.

Była to typowo sezonowa firma, która wynik dodatni osiągała wyłącznie w okresie sezonu letniego z wyjątkowo wysokich przewozów wakacyjnych, kolonii, przerzutów z pociągów do ośrodków wczasowo wypoczynkowych nad morzem i obsługi lokalnych mieszkańców związanej z ruchem wypoczynkowym nad morze. Przychody PKS z tego okresu były w stanie pokryć straty powstałe w tzw miesiącach posezonowych a szczególnie w okresie zimowym.

Przychody z przewozów pasażerskich przed objęciem przeze mnie zarządzania firmą stanowiły około 90 procent wszystkich przychodów firmy PKS.

Pilnym zadaniem ekonomicznym i reformatorskim było spowodowanie istotnej zmiany struktury przychodów i tym samym realizacji zdań komercyjnych z których przychody pokrywały by rosnący w nowej rzeczywistości komercyjnej deficyt w przewozach pasażerskich a ponadto zrównoważyły by przychody na poziomie podobnym we wszystkich miesiącach roku tym bardziej że rola przewozów turystycznych na początku transformacji ustrojowej zdecydowania zmniejszała sie na korzyść małych podmiotów prywatnych w branży turystyczno wypoczynkowej.

To wymagało uzyskania przychodów z nowo uruchamianych działalności usługowej , jak publiczna stacja paliw, serwisy naprawcze dla klientow z zewnątrz, dziłalność reklamowa, obsługa nowoczesnych elektronicznych tachografów, publicznej myjni samochodowej, transport i przechowywanie pojazdów po wypadkach i inne.

Po trzech pierwszych latach realizacji programu w strukturze ogółem przychodów – przychody z przewozów istotnie nie zmieniły się ale w strukturze całości przychodów stanowiły już tylko około 50 procent a pozostałe przychody to przychody z nowo uruchomionych działalności.

Oznaczało to wprost że przychody z nowej działalności z równoczesnym realizowaniem programu oszczędnościowego pozwoliły na realizację umowy z pracownikami- w tym podwyżki w miesiącu styczniu każdego roku i ewentualne nagrody na przestrzeni roku w zależności od poziomu przychodów (w momencie objęcia przeze mnie zarządu firmą w PKS funkcjonowało 6 związków zawodowych a po zakończeniu kontraktu w firmie funkcjonowały 3 związki zawodowe). Ponadto zmiana struktury sprzedaży pozwoliła na realizowanie znacznego wzrostu poziomu inwestowania w tym w tabor autobusowy .

Główną tezą do realizacji przeze mnie programu odbudowy PKS w warunkach gospodarki rynkowej było utrzymanie poziomu załogi pod warunkiem przesuwania istotnej części pracowników malo efektywnych i nie wykorzystanych w przewozach pasażerskich do nowo uruchamianych usług oczywiście po odpowiednim przygotowaniu zawodowym

Ewentualna druga kadencja kontraktu miała utrwalić pozytywne tendencje, dalszy ekonomiczny rozwoj a przede wszystkim takie własnościowe zmiany które miały spowodować autentyczną współwłasność załogi w tej firmie w ramach spółki pracowniczej.

4.Niestety zmiana polityczna w 2002 roku zakończyła definitywnie moją działalność w PKS( nie przedłużono ze mną kontraktu na kolejną kadencję mimo bardzo dobrej progresji gospodarczej) i od 2listopada 2002 roku rozpoczął się obserwowany przeze mnie do dnia dzisiejszego przyśpieszony okres upadku firmy głownie poprzez wielokrotną zmianę prezesów tej firmy oraz takie przekształcenie własnościowe które nie mogły być żadną recepta na postępowe zmiany restrukturyzacyjne charakterystyczne dla gospodarki rynkowej.

Przez kolejne lata, a szczególnie w pierwszym roku zarząd firmy likwidował uruchamiane przeze mnie z takim trudem nowe rodzaje działalności na rzecz powroty do przewozów pasażerskich. Nie miałem zludzeń że obrany kierunek kolejnych prezesów prowadzi PKS wprost na drogę ekonomicznego unicestwienia.

W kolejnych komunikatach płynących od załogi i ze środków przekazu można było usłyszeć o trudnej sytuacji ekonomicznej czego skutkiem były decyzje redukcji kolejnych kursów w przewozach – tych według zarządu nierentownych. Dziś wiemy że to był właśnie punkt zwrotny do komunikacyjnego wykluczania kolejnych mieszkańców z kolejnych miejscowości o bardzo niskim statusie statusie tych miejscowości i mieszkańców w nich zamieszkałych . W ślad za decyzjami o likwidacji kursów – był to oczywiście pretekst do decyzji o ograniczaniu zatrudnienia.


Dla kiepskiego nawet ekonomisty oczywistym było – że taki styl zarządzania musi prowadzic do dekapitalizacji firmy, utraty rynków prowadzonej komercyjnej działalności a w konsekwencji coraz głebszą utratę na rynku przewozów pasażerskich bo oczywiste było że kursy jeszcze rentowne były przejmowane przez prywatne firmy a dla PKS pozostawały wyłącznie społecznie niezbędne ale coraz bardziej nieefektywne lokalne kursy w tym pracownicze i szkolne, ktorych obsługa powodowała coraz głębszy deficyt nie możliwy do sfinansowania w tych warunkach. Nie znając nawet głębszych uwarunkowań tej firmy w obecnym okresie (brak możliwości uzyskania informacji ze strony internetowej PKS).

W obliczu coraz trudniejszej sytuacji PKS jako firmy, pracowników tej firmy, osób korzystających z tych usług a przede wszystkim organom założycielskim podjęto decyzję o zmianę organu założycielskiego dla PKS (samorzad lokalny) podział tej firmy na dwie jednostki podległe samorządowi powiatu słupskiego i powiatu lęborskiego.

W międzyczasie róż nymi półśrodkami próbowano ratować firmę a raczej f=wynik ekonomicznych z myslą o realizowaniu zobowiązań wobec podmiotów zewnętrznych, jak choćby obrażanie się na samorząd Słupska na zbyt wysokie podatki i fikcyjne (z punktu widzenia sytuacji PKS) przeniesienie siedziby firmy do Smołdzina – co oczywiście doprowadziło do calkowitego zapzrestania inwestowania i dekapitalizowania majątku zarówno na zajedni PKS pzry ulicy Pilsudskiego jak też na dworcu PKS w Słupsku

Zmiana ta wywołała potrzebę zmian zarządów w nowo powołanych jednostkach. W tym czasie z propozycję objęcia zarządu nad PKS Słupsk w nowych warunkach wlaśnościowych zwróciła sie do mnie kilkuosobowa reprezentacja załogi PKS a także jeden z wysoko postawionych polityków (senator) rządzącej władzy w kraju w tym okresie. Niestety w tym czasie realizowałem duży plan całkowitej modernizacji ( niemal od podstaw) Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Słupsku a ponadto samorządowe przekształcenie własnościowe nie przekonywały mnie do skutecznego ratowania PKS-ów i mimo sentymentu do tej firmy ale realnie patrząc na problem musiałem odmówić prośbie objęcia zarządu nad PKS.

Z podobnych powodów odmówiłem w tym samym czasie objęcia zarządu nad PKS Gdańsk.

5.Informacja podano w ostatnich dniach w lokalnych środkach przekazu o 3 milionowym ujemnym wyniku PKS Słupsk – w kontekście tez zawartych w niniejszym artykule – nie jest dla mnie zaskoczeniem .

Mój rekonesans po obiektach PKS w ostatnich dniach przeraża. Dokładnie widać że likwidacja nierentownych kursów PKS a w ślad za tym ciągłe ograniczanie zatrudnienia nie wzbogaciło ani załogi, ani firmy PKS jako takiej lecz wyjątkowo zdekapitalizowało majątek PKS i uczyniło tysiące mieszkańców małych miejscowości szczególnie na naszym obszarze tzw popegeroowskim – wykluczonych z przywileju dostępu do podstawowych usług przewozowych, nawet w sytuacji gdy w okresie blisko 20 lat rozbudowa infrastruktury i poziom obsługi mieszkańców różnych branż w kraju a w tym także wielu firm PKS po przekształceniach osiągnęło bardzo wysoki poziom rozwoju.

Poniżej kilka zdjęć z obszaru obiektów PKS Słupsk z widocznym głębokim poziomem dekapitalizacji obiektów a w związku z tym niską jakością obsługi pasażerskiej nawet na liniach potocznie nazywanych ekskluzywnymi.

Jakichkolwiek form reklamy i promocji za pośrednictwem internetu oraz innych środków marketingowych trudni się gdziekolwiek doszukać tak jak nie mogłem się doszukać strony internetowej PKS gdzie zazwyczaj na takich stronach istnieje duże bogactwo informacji prawnych , ekonomicznych, zakresu usług oraz wyników ekonomicznych.


To co zostało zdekapitalizowane i z tego powodu niewykorzystywane do pomnażania majątku – jak widać na zdjęciach z zajezdni autobusowej przy ulicy Piłsudskiego – będzie pomnażało majątek i tak bogatych choć niekoniecznie polskich firm. Czyżby to budowa na terenie zajezdni PKS kolejnego hipermaketu? . Potwierdzenia nie posiadam ponieważ strony internetowej PKS się także nie doszukałem.

Powyższe dwa obrazki to potwierdzenie likwidacji przez PKS Słupsk jednej z ostatnich działalności komercyjnych które przeze mnie były uruchamiane w latach 1997 – 2002 i w oparciu o które nastąpił szybki rozwój PKS.

Jeżeli zarząd firmy PKS oraz organ założycielski są przekonani, że świeży dopływ gotówki pomoże uratować firmę, to się z pewnością przeliczą. Może co najwyżej doprowadzić do przedłużenia agonii firmy jeśli żywa gotówka pozwoli na krótki czas spłacić bieżące zobowiązania.

Moje rozważania uwzględniają także wtórny aspekt tej bardzo dobrej decyzji – tzn aspekt bezpieczeństwa na drogach tych wszystkich uczestników ruchu którzy szukając alternatywnego środka komunikacji do pracy, do szkoły i w innych sprawach – (przygodnym złapaniem okazji, pieszo , rowerem, motocyklem itp) narażeni byli na poważne niebezpieczeństwo wypadku drogowego.


6.Czy PKS Słupsk otrzyma środki techniczne i finansowe z tzw “piątki Prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego” na przywrócenie zlikwidowanych połączeń autobusowych i likwidację procesu komunikacyjnego wykluczenia? .

Tą ostatnią sekwencję mojego artykułu piszę powiększoną czcionką bo ta deklaracja na to bardzo zasługuje. Co innego jak zostanie to zrealizowana

Czy proste przekazanie środków finansowych na tytuł “przywracania połączeń komunikacyjnych” – do bardzo zdekapitalizowanych a często bardzo zadłużonych firm PKS – nie spowoduje przeznaczania tych środków na pokrycie strat?

Czy nie lepszym sposobem na szybki powrót zlikwidowanych połączeń nie byłoby zorganizowanie specjalnego małogabarytowego, ekonomicznego taboru do obsługi tych miejscowości np w drodze wyboru takiego podmiotu w przetargu publicznym a nawet pomysł utworzenia odrębnego podmiotu gospodarczego, który finansowany byłby z budżetu państwa pokrył by siecią połączeń miejscowości przywrócone do sieci a także nowe połączenia zagrożone jeszcze w tej chwili komunikacyjnym wykluczeniem.

Organy założycielskie firm PKS i ich zarządy zacierają ręce i dostrzegają z pewnością możliwość odsunięcia w całym kraju trwającej (moim zdaniem i tak nieuniknionej) agonii z powodu strumieni pieniędzy i technicznych środków płynących z budżetu pańśtwa na wsparcie wsparcia PKS – ów trwającej agonii .

Wierzę że dobry teza programu rządowego w tym zakresie nie pzowoli na zmarnowanie ostatniej szansy dla wykluczonych komunikacyjnie tysięcy mieszkańców i miejscowości w całym kraju. Z tą wiarą w dobrą realizację tego punktu programu rządowego na zakończenie mojego artykułu powtarzam tezę stanowiącą tytuł niniejszego wpisu:

PKS – Proste Odrodzenie? – Niekoniecznie.

Dla mnie będzie to elementu zwykłego resentymentu i t oczekiwania na realizację tego czego nie mogłem w kolejnych latach po 2002 roku zrealizować dla załogi PKS ze względów pozamerytorycznych – powiem wprost – politycznych.

Moje wieloletnie doświadczenia w transporcie, w komunikacji także zarządzając firmą PKS w Słupsku i jej placówką w Lęborku – dają mi możliwość pogłębionej analizy tego problemu wraz z konkretnymi wnioskami i podzieleniem się tymi spostrzeżeniami z czytelnikami mojego bloga.

Możliwość komentowania PKS – Proste Odrodzenie? – Niekoniecznie. została wyłączona
Facebook
Facebook