Znak poziomy P-21 “powierzchnia wyłączona” – w Słupsku znaczenie tego znaku inne jak w kraju

Najpierw definicja znaku poziomego P-21 “Powierzchnia wyłączona” par.90 pkt 5 rozporzadzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych

“Znak P-21 “powierzchnia wyłączona” oznacza powierzchnię drogi , na którą wjazd i zatrzymanie są zabronione” – a graficznie wygląda to tak:

Definicja tego znaku na daje możliwości poszerzenia jego interpretacji i po prostu ruch pojazdu na takiej powierzchni jest zabroniony. Znak oznacza powierzchnię drogi, na którą wjazd i zatrzymanie są zabronione.

Powierzchnia wyłączona z ruchu (pot. wysepka) − powierzchnie po których ruch pojazdów jest niedozwolony, tworzone poprzez wymalowanie zbioru równoległych linii, które są położone ukośnie do pasa ruchu i ograniczone szeroką linią ciągła.

W Słupsku słowo zabronione w prawie o ruchu drogowym stosuje się w zależności od tego kto tego wyrazu i w jakiej sytuacji używa i to zarówno z punktu widzenia organizatorów ruchu drogowego jak też kierujących pojazdami.

Pierwszy ale istotny przykład to usytuowanie przystanku autobusowego (początkowego) przede wszystkim dla autobusów firmy NORD Ekspres (choć nie tylko) przy obiektach dworca PKP przy ulicy M. Konopnickiej. Wjazd autobusów na ten przystanek następuję ulicą jednokierunkową od strony baraku tymczasowego dworca PKP o oznakowaniu jaki niżej: (ktoś na ten przystanek się zgodził, ktoś go pozytywnie zaopiniował)

i prowadzi do przystanku autobusowego przy budynku PKP jak na zdjęciu niżej:

Wyjazd z tego przystanku do obsługi kursów ( jak na zdjęciu wyżej) także prowadzi jednokierunkową drogą w prawo do widocznej ulicy Kołłataja a dalej w zależności od kierunku obsługi kursów ulicą Kołłątaja w lewo w kierunku Wojska Polskiego lub w prawo w kierunku ulicy Tuwima. Niżej kilka zdjęć z toru jazdy tych autobusów w kierunku ulicy Kołłataja i dalej na Kołłątaja w prawo . Białym kolem zaznaczono miejsce usytuowania znaku (koniec strefy zamieszkania) mimo że na wlot autobusów do tej strefy jest jeden pokazany wyżej i nie jest oznakowany znakiem “strefy zamieszkania”.

Znak D-40 strefa zamieszkania

Kierujący autobusami wjeżdżają na drogę jednokierunkową w kierunku przystanku nie oznaczoną znakiem “strefy zamieszkania” natomiast odjeżdżają z przystanku na wlot z ulicą Kołłątaja ze znakiem” Koniec strefy zamieszkania”.

znak D-41 Koniec strefy zamieszkania

Tak naprawdę kierujący autobusami o tym że poruszali się w niby “strefie zamieszkania” dopiero wtedy gdy te strefę opuszczają na wlocie na ulice Kołłątaja.

Co oznacza to dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu znajdujących się w tej strefie – nie trzeba zarządcy ruchu, ani organom kontroli ruchu przypominać nie trzeba.

Jednak o wiele bardziej niebezpieczna sytuacja wynika z faktu obsługi przez autobusy tego przystanku – które wyjeżdżają na trasę i zgodnie z marsztutą rozkładu jazdy na wlot do ulicy Kołłataja i dalej w kierunku ulicy Tuwima.

Sytuację niebezpieczna w tym obszarze opisałem we wcześniejszym wpisie na moim blogu przy okazji opisywania opiniowanego przeze mnie zdarzenia drogowego – lecz jak zwykle adresata ten wpis się nie doczekał. W niniejszym wpisie kieruję informację o tym zagrożeniu w nieci innym trybie (traktuję to jako tryb KPA ze wszystkimi konsekwencjami ) zarówno do Prezydenta Miasta jako organizatora i zarządcy ruchu a także do organów kontroli ruchu drogowego jako że zagrożenie to trwa już kilka lat bez konsekwencji mimo zaistnienia z tego właśnie powodu zdarzeń drogowych z udziałem autobusów komunikacji publicznej (dwa przypadki znam a jeden opiniowałem dla procesu sądowego jako biegły)

Pierwszy film dotyczy (poniżej) bardzo niebezpiecznej sytuacji w ruchu drogowym i niebezpiecznej organizacji ruchu drogowego w którym codziennie występują niebezpieczne sytuacje w obszarze w którym już co najmniej dwukrotnie wystąpiły zdarzenia drogowe rozpatrywane w procesach sądowych. W jednym przypadku dla potrzeb sądu opiniowałem zdarzenie drogowe.

Opisuję przede wszystkim sytuacje w których marszruta auobusów d= z przystanku na ulicę Kołłataj i dalej w prawo w kierunku Tuwima, stwarza poważne zgarożenie bezpieczeństwa ruchu szczególnie dla pieszych uczestników tego ruchu i to w warunkach naruszania przepisów prawa o ruchu drogowym (wykroczenia) przy każdym manewrze tak realzizowanym jako że nie ma w praktyce możliwości wykonania tego manewru zgodnie zasadami ruchu drogowego.

Jednak poważne naruszenie prawa nie może zwalniać z odpowiedzialności kierujących tymi autobusami nawet jeżeli rozkład jazdy przewiduje jazdę w prawo w ulicę Kołłątaja i dalej do ulicy Tuwima.

Poniżej przedstawiam niezgodną z zasadami praw marszrutę autobusów od wjazdu z przystanku do wjazdu na ulicę Kołłątaja i dalej w prawo w kierunku ulicy Tuwima

Na początek 26 sekundowy film (nagranie własne)

Ten 26 sekundowy film z wyjeżdżającym ze strefy i przystanku początkowego linii komunikacyjnych ewidentnie potwierdza bardzo niebezpieczna sytuację

Ten autobus wyjeżdża ze przystanku ze “strefy zamieszkania” z zamiarem skrętu w lewo w ulicę Kołłątaja . Czyni to z lewego pasa ruchu jadąc w prawo w kierunku Tuwima jako że organizacja ruchu w obszarze oznakowanego przejścia dla pieszych na ulicy Kołłątaja na inny manewr nie pozwala, podczas gdy widoczny pojazd dostawczy z prawego pasa skręca w lewo w kierunku Wojska Polskiego. Sytuacja kolizjogenna ewidentna i właśnie takie sytuacje były podłożem zdarzeń drogowych w tym miejscu i rozpatrywane w procesach sądowych


Azyl dla pieszych z poprzedzającą go powierzchnią wyłączona z ruchu

Na kolejnych klatkach filmu następne fazy wlotu autobusu na ulicę Kołłataja z zamiarem skrętu w lewo w kierunku Tuwima.

Na powyższym zdjęciu pierwsza nietypowa sytuacja ruchowa kierującego autobusem który w “strefie zamieszkania” jest zmuszony wykonać manewr bardzo nienbezpieczny wlotu na drogę z pierwszeństwem przejazdu z zamiarem wykonania skretu w prawo z lewego pasa ruchu blokując jadące prawidłowo pojazdy prawym pasem ruchu także z zamiarem sktrętu w prawo

Mimo wykonania manewru od lewej krawędzi jezdni kierujący autobusem mimo wysiłków nie jest w stanie wykonać wlot na drogę z pierwszeństwem przejazdu z zachowaniem reguł prawa o ruchu drogowym. Wykonując ten manewr nie ma możliwości najechania na powierzchnie wyłączoną wyznaczoną znakiem poziomym według wzoru P-21 .

Ta powierzchnia wyłączona jest niczym innym jak prawnie zagwarantowanym azylem chroniącym przejście dla pieszych z zakazem najeżdzania i postoju na tej powierzchni. W opisywanej sytuacji każdy kierujący autobusem najeżdżajac na te powierzchnię wyłączona popełnia wykorczenie narażając na niebezpieczeństwo pieszych na ozankowanym przejściu dla pieszych.

na W rzeczywistości tak jak na trzech zdjęciach poniżej następuje realizacja manewru skrętu w prawo w ulicę Kołłątaja przez wszystkie autobusy w ciągu doby wykonujące taki manewr przy czym realizując ten manewr kierujący każdorazowo najeżdżają prawie na całą powierzchnię wyłączoną, bardzo często naruszając obszar i urządzenia oznakowanego przejścia dla pieszych a ponadto każdorazowo koła tylne autobusów najeżdżają na chodnik blokując całkowicie w tym czasie korzystanie z chodnika przez pieszych jak na zdjęciach poniżej. Zdarzają się boczne zetknięcia powierzchni autobusów ze slupem latarni oświetleniowej..


Tak więc zagrożenie bezpieczeństwa najsłabszych uczestników ruchu drogowego (ale nie tylko ) w opisywanym obszarze jest realne – potwierdzone zdarzeniami drogowymi odnotowanymi przez policję.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-66-1024x492.png

Nawet kierujący tym – prawie najkrótszym autobusem komunikacji pasażerskiej nie jest w stanie wykonać bezpiecznie i zgodnie z prawem tego manewru. Ten obraz pokazuje wyraźnie że każdy autobus (a dziennie z tego przystanku przed budynkiem dworca PKP odjeżdża ich bardzo dużo) stwarza zagrożenie bezpieczeństwa pieszych idących ciągiem pieszym o dużym natężeniu bo też każdy autobus najeżdża na chodnik uniemożliwiając pieszym przejście w tym czasie chodnikiem. Niektóre autobusy zajmują cała szerokość chodnika nawet uderzają w znaki drogowe zawieszone na widocznym słupie energetycznym

Oczywistym jest że każdy wlot autobusu z zamiarem skrętu w prawo w kierunku ulicy Tuwima, bez wzgledu do jakiej firmy należy oznacza naruszenie przez kierujacego takim poajzdem istotnych przepisów prawa o ruchu drogowym (najeżdżanie na powierzchnię wyłaczona znak poziomy P-21) a tym samym stwarzanie zagrożenia bezpieczeństwa dla uczestników tego ruchu głównie zagrożenie bezpieczeństwa pieszych na oznakowanym przejsciu i na chodniku prowadzacym do przejścia.


Istotnym zagrożeniem w tej “rzekomej strefie zamieszkania” (formalnie nie jest to strefa zamieszkania w której dwa kierunki wjazdu do tej strefy sa otwarte i nie oznakowane znakiem pionowy strefy zamieszkania). To właśnie w tym obszarze doszło do poważnych zdarzeń drogowych z udziałem kierujacych autobusami – rozpatrywanych w procesach sadowych – gdzie kierujacy autobusami (także wszyscy pozostali wykonujacy taki manewr) przed wlotem na ulicę Kołłataja z zamiarem jazdy w prawo do ulicy Tuwima zmuszeni są do dojechania do krawężnika przy lewej krawędzi jednokierunkowej jezdni aby następnie zmienić kierunek w prawo w ulicę Kołłątaja w sposób jak najmniej niebezpieczny. Jednak mimo wysiłków wykonanie manewru wjazdu ze strefy zamieszkania w ulicę Kołłątaja we wszystkich przeze mnie obserwowanych przypadkach odbywał się z naruszeniem prawa tj dojechanie do lewej krawędzi pojazdami o dużych gabarytach w strefie zamieszkania zagrażając bezpieczeństwu pieszych mających w strefie absolutny priorytet a także bezpieczeństwu kierujących pojazdami który realizują ten sam jak autobus manewr ale z prawidłowego prawego pasa ruchu. Kierujący autobusem zawsze ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności podczas opuszczenia strefy zamieszkania.

Nie ulega watpliwości że w sytuacji poważnego zagrożenia w ruchu drogowym w tym obszarze swój udział posiadaja organizatorzy komunikacji pasażerkiej obsługiwanej z przystanku autobusowego przy budynku PKP zlokalizowanego w strefie zamieszkania i braku innej mozliwości wyjazdu z tej strefy niż tylko opisywanym bardzo niebezpiecznym wlotem na ulicę Kołłataja.

To jednak nie może usprawiedliwiać kierujacych tymi autobusami i to przede wszystkim oni naruszaja konkretne przepisy prawa o ruchu drogowym kierujac tym pojazdami.

Można podsumowac ten wątek stwierdzeniem, że tyle razy ile razy kierujacy w ciagu każdej doby realizując ten opisywany manewr tzn wjeżdżając ze strefy zamieszkania pod dworcem PKP na ulicę Kołłataja w parwo w kierunku Tuwima – tyle razy naruszają przepisy prawa o ruchu drogowym. Bardzo dociekliwi moga zapytać przedstawicieli organów kontroli ruchu drogowego ( z mocy prawa opiniujacych każda organizację ruchu) o statystykę w tym zakresie, o ilości zastosowanych konsekwencji za wykroczenia drogowe, ilości nałożonych mandatów karnych czy też przypisanych za te wykroczenia punktow karnych. Tak czy inaczej – moim zdaniem nie ma innego wyjścia jak skończenie z tym bezprawiem i skończenie z tym ciągłym zagrożeniem bezpieczenstwa ruchu dla uczestników tego ruchu w tym także kierujcych autobusami.

Druga sytuacja niezgodna z prawem o ruchu drogowym — lecz w zakresie tego samego anruszenia prawa ma miejsce takze od wielu lat – poparta realnym filmem w realnej sytuacji drogowej w dniu 4.04.2019 roku

Autobusy komunikacji publicznej ( na wlocie z ulicy Wojska Polskiego na ulicę Kołłataja ) w lewo w kierunku Tuwima od wielu lat naruszaja tę samą zasadę prawa o ruchu drogowym jak w przykładzie pierwszym w niniejszym artykule tzn naruszenie obszaru “powierzchni wyłączonej ” wedlug znaku poziomowego P-21. Obsługa rozkładu jazdy w tym własnie kierunku(w lewo) musi odbywac się z prawego pasa ruchu (przypomnieć należy że ulica Wojska Polskiego jest dwukierunkowa). Na torze jazdy tego kierunku zarzadca d drogo naniósł znak poziomy P-21 krtoeego w zaden sposób kierujacy autobusami przy tym manewrze obejechać w sposob bezpieczny nie mogą. Oczywiście nie moga też usprawiedliwiać się naruszaniem tego przepisu faktem takiej a nie innej marszruty autobusu w rozkładzie jazdy. To z tego powodu protestowałem w zespole BRD przy Prezydencie Miasta Słupska w czasie gdy ta decyzja zapadła i to z tego powodu w formie pisemnej z członkowstwa w tym zespole zrezygnowałem na okres dłuższy. Jednak nie zrozumiałe jest dla mnie że specjalistyczne służby, organ zarządzajacy ruchem a także organ kontroli ruchu drogowego (jednoczesnie opiniujacy z urzędu każda nowa organizację ruchu nie dostrzegły przez tyle lat tego problemu a przede wszystkim permanentnego naruszania zasad ruchu drogowego i tym samym powodowania zagrożenia bezpieczeństwa tego ruchu.>

Poniżej zdjęcia ilustrujacy opisany problem. (Na poczatek film).

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-33-1024x408.png

Sytuację związaną z opisywanym niezrozumiałym kierunkiem jazdy autobusów z ulicy Wojska Polskiego w lewo w ulicę Kołłataja pzry zaku C-2 w kierunku Tuwima z opisaną powierzchnią wyłączoną P-21 stanowiącej tor jazdy autobusów komunikacji publicznej – będzie przedmiotem mojego kolejnego wpisu na moim blogu w rubryce “absurdy drogowe”

Facebook
Facebook