Autobus “niebieski”, przez ulice mego Słupska mknie …

Nie tak dawno umieściłem na stronach, mojego bloga dwa wpisy dotyczące wizerunkowo trudnej sytuacji PKS w Słupsku.

PKS – Proste Odrodzenie? – Niekoniecznie. PKS-ie dokąd Was niesie? (wpis z dnia 27.02.2019 r)

PKS Słupsk – Jaki jest, nie każdy chce wiedzieć i widzieć – Właściciel powinien (wpis z dnia 25.03.2019 roku)

Te wpisy zawierały trzy podteksty:

Pierwszy- w obliczu programu Rządowego – tzw :Piątki w kontekście możliwości zrealizowania tego programu z wsparciem Rządowym w warunkach bardzo trudnej sytuacji PKS i znacznego deficytu wyniku finansowego.

-Drugi w obliczu naocznie stwierdzonej dewastacji i dekapitalizacji majątku PKS ale przede wszystkim taboru autobusowego.

– Trzeci – to oczywiście mój osobisty wątek sentymentalny z powodu merytorycznego (zawodowego) i emocjonalnego związku z firmą PKS w latach wcześniejszych – i wielki żal z powodu finansowego i technicznego popadania tej firmy w coraz większe kłopoty – co obserwowałem z przykrością przez ostatnie lata.

Skierowałem na adres poczty mailowej do PKS informację celem ewentualnego wykorzystania spraw podniesionych w moich wpisach. Otrzymałem tą sama drogą podziękowanie za przekazaną informacje i deklarację odpowiedzi tak szybko jak będzie to możliwe. Odpowiedź musi być dość skomplikowana – może bardzo szczegółowa bo do dzisiejszego dnia nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Dziś, jadac ulicą Szczecińską zauważyłem jadący przede mną autobus (nie niebieski, nie czerwony) ale z pewnością do przewożenia pasażerów.Z tej odległości widocznej na poniższych zdjęciach wyglądał tak jakby był to jego ostatni rejs do placówki złomowania. Rozpoznałem kolory i symbolikę na powierzchniach zewnętrznych autobusu tak jakby z firmy PKS. le być może inny przewoźnik odkupił autobus i realizuje przewozy z symboliką PKS? Na wszelki wypadek gdyby tak było – zasłoniłem numer rejestracyjny autobusu. W skrajnym przypadku mogłoby tak być, ale czy wtedy szanowana przeze mnie lokalna rozgłośnia radiowa eksponowała swoja reklamę na takim autobusie o niskim poziomie estetycznym i technicznym?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-45.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-44.png
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-46.png

Jednak poruszanie się tego autobusu na drodze publicznej wskazywało by na to że posiada on legalizację państwową (badania techniczne) do realizowania przewozów pasażerskich na drogach publicznych. Nie mogę też kwestionować uprawnień kierującego tym autobusem ale jestem prawie pewny że dyskomfort eksploatacji tego autobusu (jeżeli chodzi o metrykę produkcji i model to wystarczy spojrzeć na zdjęcia.) dla kierowcy nie jest najlepszy.

Dla pewności i ustalenia pozostałych okoliczności funkcjonowania jeszcze tego autobusu w ruchu drogowym szczególnie w przewozach pasażerskich, miałem nieodpartą wolę spojrzenia na ten pojazd od przodu. Nie było to trudne ale wrażenie podobne jak od tyłu. Co ciekawe autobus ten posiadał kierunkowe tablice obsługi linii (przednią i boczną) no i wewnątrz pojazdu byli pasażerowie.

Mieli odwagę!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-40-1024x474.png

Zdaje sobie sprawę że ta odwaga (wymuszona) wynika z coraz większego wykluczenia komunikacyjnego wielu miejscowości i wielu ludzi z tych miejscowości. W moich wymienionych wyżej wcześniejszych wpisach szeroko opisałem, jak mocno takie wykluczenie w ostatnich latach pogorszyło bezpieczeństwo tych wykluczonych ale także bezpieczeństwo wszystkich innych uczestników ruchu bowiem autobusy zdekapitalizowane, kilkunasto a nawet kilkudziesięcioletnie są poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa w tym ruchu. Przyznam szczerze że nawet przejeżdżając obok tego autobusu nie czułem się bezpieczny, a co dopiero pasażer nim podróżują. Pewnie bym do tego autobusu nie wsiadł – chyba żebym był całkowicie wykluczony komunikacyjnie i bez żadnej alternatywy.

W środkach przekazu usłyszałem wypowiedz przedstawiciela PKS ( spoza słupskiego regionu) że ta pomoc w formie dopłaty do tzw wozokilometra przez państwo nie poprawi sytuacji. Czyżby PKS-y oczekiwały na spłacenie przez państwo wszystkich długów bez żadnego wysiłku własnego?

Na początku wspomniałem o wpisie na moim blogu w dniu 27.02.2019 roku pt, “PKS – Proste odrodzenie – Niekoniecznie” W tym wpisie przewidziałem że pomoc Państwa nie może być prosty odrodzeniem każdego PKS. Właśnie inicjatywa właścicieli tych firm przy ograniczonym wsparciu z Państwowej kasy to zasada pierwszorzędna – a nie utyskiwanie – że wciaż za mało.

Facebook
Facebook