Sieć handlowa BIEDRONKA – w takim wydaniu to dla mnie szok

Ten wpis na pewno nie ma bezpośredniego związku tematyką bloga, ale uczestników ruchu na pewno bulwersuje bo ostatecznie za to wszystko płacimy w wyższych cenach .

Widoczny na zdjęciu market BIEDRONKA to jeden z kikudziesięciu w regionie słupskim a na pewno jeden z setek rozmieszczonych po całym kraju nie mówiąc już poza naszym krajem. Zakupy w biedronce dziś z samego rana nie odbyły się w dobrym otoczeniu.

Na pierwszy rzut okiem wyglądało że trafiliśmy na kiermasz wyprzedaży w Biedronce i już cicha radość że kupimy taniej. Patrząc z bliska już tak ciekawie nie wyglądało. wiele palet między pólkami załadowanych jak widać na zdjęciach (i dobrze opakowanych) a na każdym różne produkty spożywcze i na każdym napis niezdatne do spożycia. Tylko dlaczego wszystko ustawione tam gdzie setki ludzi szuka czegoś dla siebie i dostrzega też takie zjawisko jakiego nie widziałem. Towary przeterminowane (jeżeli o to chodzi) to zazwyczaj przetrzymuje się w magazynach na zapleczu. A może Biedronka (jako organizacja handlowa oczywiście) na złość komuś tam pokazać chce jakie to zapasy nie sprzedanego towaru pozostały w związku z wolnymi od handlu niedzielami.

Jakby na to nie patzreź, to handlowcy z tej sieci chyba słabymi fachowcami skoro niedziel handlowych już nie ma dawno i marketingowcy mieli dużo czasu na dostosowanie podaży do zmniejszonego popytu jeżeli wogóle taki występuje.

Idac przed tym rzędem zmarnowanego jedzenia pomyślałem że przecież my za to wszystko i tak płacimy bo pewnie gdyby nie miała miejsca taka sytuacja to przecież ceny mogły być znacznie niższe. Chyba o taki efekt w podświadomości klientów chodziło.

Jeszcze jedna myśl podświadomie zapukała mi do głowy, że przecież wiele głodnych ludzi mogłoby się nakarmić gdyby choć dzień wcześniej przed utrata ważności do spożycia przekazać te produkty organizacjom charytatywnym . Może już takich potrzebujących nie ma?

Nie znam ostatecznie powodów tego co widziałem w BIEDRONCE. Nie mam wątpliwości że licząc w samym regionie słupsku to kilkadziesiąt (setki) Biedronek gdzie każda dysponuje taka ilością produktów nie nadających się do spożycia – to setki ton wysoko przetworzonych (a więc kosztownych) produktów. W skali kraju pewnie to tysiace ton bo dlaczego by w innych Biedronkach miało by być inaczej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook
Facebook