Nowe urządzenia do sygnalizacji świetlnej przy ulicy Kaszubskiej – mimo absolutnego priorytetu ich montażu – nie działają.

Z pogranicza felietonu

Gdy zamieściłem 30 kwietnia 2019 roku wpis na niniejszym blogu i kolejne w związku z trwającym od lat absurdu drogowego przy ulicy Kościuszki polegające na nagłej zmianie przebiegu jednego pasa ruchu po likwidacji przystanku MZK istotnie pogarszającej bezpieczeństwo na ulicy T. Kościuszki – otrzymałem od internautki zamieszkałej w obszarze ulic Kaszubska – Na Skarpie do tego wpisu komentarz na FB o następującej treści:

“…Kościuszki to pryszcz! Kaszubska to masakra! Żeby wyjechać z podporządkowanej trzeba czekać …20 min., o wypadkach nie wspomnę!… 

Ten wpis to oczywiście głos mieszkanki (uczestniczki ruchu) na coraz większe utrudnienia a nawet chwilowe paraliże komunikacji wzdłuż drogi wojewódzkiej 213 Słupsk- Siemianice i dalej.

Moją odpowiedzią na ten komentarz była informacja o wcześniejszych zabiegach mających poprawić ten stan i o moich kolejnych wpisach na blogu w tej sprawie gdzie informowałem o obietnicach Wójt gminy Słupsk i Prezydenta Miasta Słupska o podejmowanych działaniach i zawartych porozumieniach.

Wtedy nie wiedziałem jeszcze o zamiarze usytuowania sygnalizacji świetlnej bardzo blisko miejsca zamieszkania w/w internautki (roboty ziemne które były tam realizowane skojarzyłem z programem wymiany oświetlenia w Słupsku)- tak blisko że patrząc przez okno na wyświetlany sygnał czerwony dla pojazdów – przy dobrej fizycznej sprawności można by zdażyć do przejścia na sygnał zielony dla pieszych

11 czerwca 2019 na moim blogu zrealizowałem wpis pt: Nowa sygnalizacja świetlna przy ulicy Kaszubskiej (przy wlocie ulicy “Na skarpie”)? Skąd taki priorytet – podyskutujmy.11 czerwca 2019

Już z prasy i z mojego wpisu wiemy że ZIM zdecydował że niewykorzystane środki z porozumienia w sprawie transportu wiatraków przez Słupsk (także przez ulicę Kaszubską i Siemianice) przeznaczone zostaną na niewątpliwy priorytet inwestycyjny bo jakże można zbudować system kierowania ruchem sygnalizacją bez dokładnej analizy potrzeb z którego prawdopodobnie wynikł ten priorytet. A może czekamy na wynik konsultacji społecznych tak ja w przypadku zapowiadanej konsultacji w sprawie zainstalowania liczników czasy wyświetlania sygnału w poszczególnych fazach sygnalizacji świetlnej w Słupsku. (wczorajszy wpis na ten temat na moim blogu)

Nikt jednak nie przewidział że niewielkia reszta środków na tę inwestycję pozwoli na wykonanie sygnalizacji świetlnej tylko jako małej protezki bowiem nie spełni ona oczekiwania skarżącej się wyżej wymienionej internautki, że oto teraz nie będzie już oczekiwała na wyjazd z podporządkowanej (prawdopodobnie z ul. Na skarpie) aż 20 minut i że wypadków będzie mniej. Droga internautko – nic z tego – korzyść będzie ale tylko wtedy gdy internautka będzie na chwilę pieszym uczestnikiem ruchu i zanim przejdzie na drugą stronę jezdni (tylko w jakim celu?) będzie miała dużą moc zatrzymania w pojedynkę przyciskiem z czerwonym światłem nawet najbardziej potężny pojazd. Zakładam że natężenie pieszych w obszarze tego przejścia zamierzających przejść na drugą stronę jezdni rzadko będzie przekraczało jedna osobę i obawiam się że taka osoba w pojedynkę nawet mając takie prawo raczej przejdzie na drugą stronę nie przyciskając odpowiedniego przycisku nawet wtedy gdy pojazdy będą miały sygnał zielony.

Już po zainstalowaniu urządzeń do tej sygnalizacji i w komentarzu do mojego kolejnego wpis w tej sprawie gdzie stwierdziłem że ta sygnalizacja dotyczyć będzie wyłącznie ochrony pieszych na przejściu – -szanowna internautka dokonała kolejnego wpisu na FB w dniu 4 czerwca 2019 roku cyt: “…Wygląda europejsko – ale czyżby kolejna ATRAPA?…”

Moim zdaniem nie wszystko co europejskie musi być dobre a wszystko co polskie nie musi być złe. Nawet jeżeli to atrapa to raczej nie jest europejskie, nawet nie Polskie a typowo słupskie . Wybudowano więc kiepską z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego instalację pod jakiś nie znany jeszcze program i funkcje przyszłej aplikacji do kierowania ruchem sygnalizacją świetlną. Może starczyło tylko na urządzenia a zabrakło na program. To oczekiwanie na kolory tej sygnalizacji mogłoby na to wskazywać. Już słyszę – z kierunku Ratusza a może ulicy Przemysłowej że opracowanie programu sygnalizacji wymaga skomplikowanych zabiegów i wielkie myśli inżyniersko techniczno informatycznej a więc czasu. A może zarządca drogi czeka na zakończenie sezonu letniego? Uważam że nawet jeżeli ma to być sygnalizacja akomodacyjna na co mogą wskazywać zainstalowane urządzenia do zliczania natężenie ruchu – to jednak w tej konfiguracji można by nawet taki typowy program kupić od projektanta na allegro. Żeby była jasność, zależy mi na tym że bez względu na to jaki cel zarządca drogi postawił sobie dla tej sygnalizację, to ja uważam że powinna jak najszybciej się zaświecić nawet gdyby miał to być jedynie cały czas wyświetlany żółty sygnał ostrzegawczy migający ( to też byłaby funkcjonująca sygnalizacja) .Każdy funkcjonujący sygnalizator (lepiej czy gorzej) jest jednak wysyłanym sygnałem dla uczestników ruchu, że właśnie w tym miejscu może być bardziej niebezpiecznie niż na pozostałym odcinku. Szkoda tylko że jeżeli się zaświeci to nie będzie to w najbardziej niebezpiecznym miejscu tego odcinka, bowiem takie miejsca znajdują się nieco dalej. Jednym z takich miejsc jest skrzyżowanie Drzymały – Kaszubska – Owocowa

Na poniższych dwóch zdjęciach nowe urządzenia sygnalizacji świetlnej w oczekiwaniu na ich włączenie

Poniżej na zdjęciach to nie realnie działająca sygnalizacja ale oczekiwana i forma przyzwyczajania uczestników ruchu do sytuacji jaka może wkrótce funkcjonować

Możliwość komentowania Nowe urządzenia do sygnalizacji świetlnej przy ulicy Kaszubskiej – mimo absolutnego priorytetu ich montażu – nie działają. została wyłączona
Facebook
Facebook