Dalszy ciąg dyskusji: Drzewa na poboczu.

Nie czekajmy aż wydarzy się nieszczęscie

Kilkanaście dni wcześniej na moim blogu napisałem komentarz (jak wyżej na zdjęciu) po dyskusji która odbyła się w Redakcji Słupskiej Radia Koszalin pod nazwą “Drzewa na poboczu drogi – za czy przeciw”.

Do tego tematu zmuszony byłem powrócić jako że z wymienionych w statystyce mojego blogu , ten temat z dziesięciu najbardziej poczytnych jest na drugim miejscu.

Przez okres pracy w Wojewidzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Słupsku – byłem jednoczeesnie Członkiem POMORSKIEJ RADY BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO WOJEWODZTWA POMORSKIEGO – ORGANU KTÓRY ZNAJDUJE SIE W STRUKTURZE WOJEWODZTWA POMORSKIEGO. Wielokrotnie przy okazji analizy zdarzeń drogowych w Województwie Pomorskim – podnoszono temat dużej ilości tragicznych zdarzeń drogowych po kontakcie pojazdu z drzewami znajdujacymi się na poboczach dróg oraz wiele dyskusji i wystąpień aby to drogowcy a nie ekolodzy podejmowali decyzję o wycince lub nie wycinaniu drzew w pasach drogowych. Wiele dyskusji było na temat ekologicznych uzasadnień drzew na poboczach bez względu na to że logicznego uzasadnienia przeważnie nie było. Jakaś tam roślinka obrastajaca drzewa, jakaś możliwość gniazdowania ptaka czy innego zwierzątka zawsze była dla ekologów ważniejszym argumentem niż argument drogowców kalectwo że priorytetem jest ochrona zdrowia i życia człowieka, nawet jeżeli tragedia tego człowieka była by wynikiem chwilowej słabości lub nieostrożności w dynamicznym przecież ruchu. Bardzo często te chronione drzewa często są w stanie zagrażającym bezpieczeństwu niewinnych uczestników ruchu. ,

Uprzedzając, zastrzegam że żaden ekolog nie musi mnie przekonywać o konieczności chronienia istot żywych w przyrodzie (braci mniejszych) bo niejednemu z nich jestem w stanie udowodnić że czynię to nie gorzej a może lepiej niż wielu z tych którzy dużo mówi a niewiele dla tej ekologii czynia.

W statystyce zdarzeń drogowym na czołowym miejscu pod względem najbardziej tragicznych zdarzeń drogowych znajduje się prędkość . Konsekwencją nadmiernej prędkości jest ogromnie duża ilość zderzeń pojazdów z drzewami rosnącymi na poboczu a te zdarzenia w skutkach są najbardziej tragiczne.

Na opisanym poniżej przykładzie z naszego biskiego środowiska aż nadto widać jak władze samorządowe boja się ekologów gdy chodzi o wycięcie nawet najmniej istotnego dla ekologii drzewa.

Przez wiele lat wnioskowałem do władz samorządowych Słupska także w ramach zespołu BRD przy Prezydencie Miasta o wycięcie kilku drzew na odcinku w kierunku Siemianic tam gdzie znak drogowy kończy obszar zabudowany i prędkość za tym znakiem zostaje podwyższona do 90 km/h. Kończy się obszar zabudowany ale nie kończy się władza administracyjna miasta bo ta kończy się na granicy miasta Słupska i Siemianic.

Rosnace tam drzewa na poboczu a nawet w skrajni jezdni w dość dużej ilości stanowiły poważne zagrożenie z kilku powodów: ich starości i opadających konarów na jezdnię, ich posadowienia zupełnie na krańcu jezdni i trawiastego pobocza, z powodu dużego prawdopodobieństwa uderzenia w to drzewo niekoniecznie z winy lub nieostrożności kierującego jak oblodzenie, śnieg, czy nawet sekundowe odwrócenie uwagi. itp

Drzewa (sierotki) – czekające na swoje ofiary?

Poniżej na zdjęciach trzy drzewa które pozostały jeszcze do likwidacji w ramach tzw małych kroków nawymienionym wyżej odcinku do Siemianic tj wycinania pojedynczo co jakiś czas kolejnego drzewa aby wzbudzić czujności ekologów. Pamiętam wycinane m. innymi na moje wnioski drzew starych, chorych, okaleczonych w wyniku zdarzeń drogowych (których było dużo na tym szlaku), te których korony w części były martwe i te stojące prawie na jezdni a na pewno a także w skrajni jezdni.

Nawet niedawno wycięto jedno dość pokaźne drzewo ale nie wiem dlaczego pozostawiono te widoczne na zdjęciach poniżej w sytuacji kiedy wiele lat temu posadzono na tym szlaku drzewa młode jako rekompensatę ekologiczna.

Moim zdaniem – to drzewa sierotki – cierpliwie czekające na swoje ofiary.

Drzewa “SIEROTKI” (poniżej)

*Patrzac w kierunku Słupska

w pobliżu ulicy Łotewskiej
w pobliżu początku obszaru zabudowanego
w pobliżu ulicy Duńskiej

Patrz w kierunku Siemianic

po prawej stronie ulica Duńska
przy znaku drogowym “koniec obszaru zabudowanego”
w pobliżu ulicy Łotweskiej

Z tej perspektywy widać że po prawej stronie nasadzone są drzewa nowe z pewnościa rekompensujące drzewa staruszki które już wycięto i tym bardziej te które czekaja cierpliwie i długo na swoja kolejkę – by już więcej nie musiały prowokować żadnego uczestnika ruchu.

Z przesłaniem likwidacji tych drzew zwracam się tak jak z pewnościa wielu innych uczestników ruchu do władz samorządowych miasta . nawet wbrew oportunistycznym ekologom

Możliwość komentowania Dalszy ciąg dyskusji: Drzewa na poboczu. została wyłączona
Facebook
Facebook