Autobus komunikacji publicznej rusza z przystanku bez kierunkowskazu czy z kierunkowskazem?

Problem stosowania w naszym kraju (w regionie słupskim także) przez tzw. lobby kierowców komunikacji publicznej zwyczajowego prawa drogowego lub nie stosowania się do niektórych oczywistych przepisów tego prawa – nie może być tolerowany przez organy ruchu drogowego poprzez ciche przyzwolenie lub brak reakcji na wyraźne naruszanie niektórych przepisów prawa o ruchu drogowym i stwarzanie w związku z tym zagrożenia bezpieczeństwa tego ruchu – jest nie do zaakceptowania. Opisywane przeze mnie przykłady we wpisach na blogu ale także pisemne wystąpienia do słupskiej policji i wydziału ruchu drogowego tej policji jak dotychczas nie doczekały się żadnych reakcji.

Problem pierwszy.

W niniejszym wpisie pierwszy problem ale moim zdaniem bardzo istotny z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego jak w tytule niniejszego wpisu. Z przystanku i na przystanek z kierunkowskazem czy bez.

Przez wiele lat jako egzaminator, oraz dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Słupsku podnosiłem problem różnorodności stosowania przez kierowców pasażerskiej komunikacji publicznej przepisów prawa drogowego jak w tytule wpisu. Nie miałem wątpliwości co do obowiązującego stanu prawnego w tym zakresie – niestety moja polemika w tym zakresie prowadzona także na łamach lokalnych środkach przekazu nie miała szans na prawne uregulowanie problemu zgodnie prawem drogowym tym bardziej że moim zdaniem stanowisko Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Marka Komodołowicza nie było jasne i nie było i nie jest egzekwowane do chwili obecnej co osobiście przez kilka dni sprawdzałem na przystankach komunikacji publicznej w Słupsku .

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-6.png

Opisywany ale nie przestrzegany przez znaczną część kierujących autobusami z firm komunikacyjnych (samorządowych i prywatnych) i obsługujących rozkład jazdy pasażerskiej komunikacji publicznej uregulowany jest w prawie o ruchu drogowym.

 Moje stanowisko na podstawie prawa o ruchu drogowym jest niezmienne od lat tak jak niezmienne są od lat obwiązujące przepisy w tym zakresie. “Ruszenie autobusu z przystanku oznakowanego z pasa ruchu (nie z zatoki) nie wymaga sygnalizowania tego manewru – Sygnalizowanie tego zamiaru kierunkowskazem stanowi naruszenie prawa bo wprowadza w błąd innych uczestników ruchu, ponieważ zgodnie z art 22 ustawy o ruchu drogowym sygnalizuje się wyraźnie i zawczasu zamiar zmiany pasa ruchu lub kierunku jazdy. Kierowca autobusu sygnalizujący ten fakt z pewnością czyni coś czego faktycznie nie realizuje w związku z włączonym kierunkowskazem bo przecież nie zmienia ani pasa ruchu ani kierunku jazdy a kierunkowskaz tylko dezinformuje innych uczestników ruchu – którzy na skutek tego sygnału podejmują adekwatne działanie ( np. ostro hamują) by za moment przekonać się że o żadnej zmianie pasa ruchu ani kierunku jazdy nie mowy. Jeżeli tak czyni większość kierowców to inni kierujący ignorują dezinformujący sygnał o zmianie pasa ruchu i odważnie przejeżdżają obok autobusu. Są jednak sytuacje (szczególnie jeżeli na jednokierunkowej są dwa lub więcej pasów ruchu) a kierujący autobusem faktycznie informuje że przejeżdża sąsiednie pasy ruchu z zamiarem ustawienia się do zmiany kierunku jazdy. Konsekwencji takiej sytuacji nie trudno przewidzieć .

Tymczasem Marek Komodołowicz, naczelnik wydziału ruchu drogowego słupskiej policji uważa, że kierowca autobusu powinien włączyć kierunkowskaz. Twierdzi że to nic – że stoi na tym samym pasie bo przecież podjeżdża do prawego pobocza, następnie rusza. Pan Naczelnik twierdzi że prawdą jest że nie zmienia pasa ruchu, ale powinien sygnalizować, że włącza się do ruchu – argumentuje M. Komodołowicz. – Skąd kierowca stojący za autobusem może wiedzieć, że autobus rusza? Kierowca chce wyprzedzić autobus a ten nagle rusza, co jest niebezpieczne dla ruchu.

Ta teza Pana Naczelnika z obowiązującym prawem drogowym w tym zakresie nie ma nic wspólnego jednak umocniła w przekonaniu tych kierowców autobusów którzy każde ruszenie z pasa ruchu z przystanku (nie z zatoki) i każdy wjazd na ten przystanek na pas ruchu (nie w zatokę) sygnalizowali i sygnalizują kierunkowskazem. Przepis art. 22 ust 5 prawa o ruchu drogowym nie daje szans na inna interpretacji kwestii sygnalizowania zmiany pasa ruchu lub kierunku jazdy Kierujący autobusami jednak nie mogą funkcjonować w nieświadomości stanu prawnego który nie funkcjonuje w tym zakresie, choć Pan Naczelnik swoją powyższą tezę tłumaczy faktem że ruszając z przystanku z pasa ruchu (nie z zatoki) kierowca autobusu jest “włączającym się do ruchu” i ten manewr winien sygnalizować.

W tym miejscu wypada zacytować definicję prawa dotyczącą “Włączania się do ruchu”

Art. 17. 1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu:  1) na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania; 2) na drogę z pola lub na drogę twardą z drogi gruntowej;3) na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych; 3a) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd dla rowerzystów; 4) pojazdem szynowym – na drogę z zajezdni lub na jezdnię z pętli. 2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.  

Mimo twierdzenia Pana Naczelnika – że realizując manewr włączania się do ruchu musi ten manewr sygnalizować – to jednak przepis cyt, wyżej art. 17 nie nakazuje bezwzględnie takiej sygnalizacji , chyba że wynika to z art. 22 ust 5 prawa o ruchu drogowym tzn jeżeli zmienia pas ruchu lub kierunek jazdy.

Także teza Pana Naczelnika -że – skąd kierowca stojący za autobusem może wiedzieć, że autobus rusza a on chce wyprzedzić autobus a ten nagle rusza i że to jest niebezpieczne dla ruchu – jest co najmniej tezą wątpliwą nie oparta na przepisie prawnym. Inni kierujący w związku z przystankiem w obszarze zabudowanym mają wobec autobusu wjeżdżającego na przystanek, stojącego na przystanku i ruszającego z przystanku maja określone obowiązki wynikające z innych przepisów m.innymi art. 18 prawa o ruchu drogowym.

Sygnalizowanie kierunkowskazem zamiar zatrzymania się na przystanku -gdy musi zatrzymać się na pasie ruchu (nie w zatoce) jest jeszcze bardziej bezsensowne choc może mniej niebiezpieczne niż ruszanie z takiego miejsca z włączonym kierunkowskazem . Przecież to światła zatrzymania STOP doskonale o tym informują innych kierujących .

Zdjęcia włalczone do niniejszego wpisu potwierdzają ogromną różnorodność zachowań w tym zakresie przez kierowców autobusów od sygnalizowania wtedy gdy nie ma wymogu prawnego jeżeli dotyczy topasa ruchu bez zatoki, poprzez nie sygnalizowanie w takiej samej sytuacji a nawet nie sygnalizowania nawet wtedy gdy kierowca autobusu wjeżdża lub wyjeżdża na przystanek z zatoką. Dokumentacja fotograficzne w niniejszym wpisie zawiera wszystkie rodzaje zachowań.

Gdyby nawet uznać tezy Pana Naczelnika słupskiej drogówki za obowiązujące prawo to i tak duża grupa kierowców autobusów codziennie postępuje inaczej   przy obsłudze rozkładu jazdy niż uważa Pan Naczelnik. (Po prostu przestrzegają art. 22 ust 5 prawa o ruchu drogowym.) Czy ta grupa kierowców autobusów może się czuć już zagrożona za naruszenie prawa . Przecież Pan Naczelnik nie może twierdzić że o tej różnorodności nie wie albo że nie ma takich zgłoszeń.? Może prawo zwyczajowe stanie się obwiazujacym prawem precedensowym? Moim zdaniem w obszarze przystanków autobusowych codziennie popełnianych jest wiele wykroczeń drogowych a ja i wielu innych uczestników ruchu obawia się że jest to zagrożenie bezpieczeństwa ruchu

Charakterystyczna jest także wypowiedź jednego z ówczesnych pracowników Zarządu infrastruktury Miejskiej – firmy miejskiej zarządzającej komunikacją publiczną. Stwierdził on że manewr kierowcy autobusu kiedy to nie sygnalizuje kierunkowskazem ruszenie z przystanku z pasa ruchu jest prawidłowy i kierowca nie ma obowiązku włączania prawego kierunkowskazu kiedy zatrzymuje się na przystanku bez zatoki i lewego kiedy rusza . Stwierdził także że sygnalizowanie może wprowadzić kierujących w błąd że się chce skręcić w prawo lub w lewo lub zmienić pas ruchu . Dodał jednak asekuracyjnie że kierowcy niby nie mają obowiązku włączenia kierunkowskazu ruszając z przystanku gdzie nie ma zatoki , ale robią to dość często , bo … taki jest zwyczaj w mieście.

To prawda że za łamanie “prawa zwyczajowego” nie nakłada się mandatów karnych ale jak sądzę – dla Pana Naczelnika słupskiej drogówki Ustawowe prawo drogowe ma wyższą hierarchię ważności prawa zwyczajowego. Podobna świadomość powinna posiadać grupa kierowców autobusów postępujacych wbrew art. 22 ust 5 pord w tej sprawie ale także w innych sprawach o których pisałem na moim blogu i o których będę pisał w kolejnych odcinku Tylko formalnie wskazuję że jednak za niestosowanie prawa o ruchu drogowym w opisywanej sprawie obowiązuje najświeższy taryfikator mandatów karnych – poniżej.

Aktualny taryfikator mandatów 2020 r. – włączanie się do ruchu

Nieustąpienie pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu podczas włączania się do ruchu – 300 zł

Utrudnianie lub tamowanie ruchu poprzez niesygnalizowanie lub błędne sygnalizowanie manewru – 200 zł

Nieodpowiednie ustawienie pojazdu na jezdni przed skręceniem – 150 zł

Nieustąpienie pierwszeństwa przez kierującego pojazdem zmieniającego zajmowany pas ruchu – 250 zł

24 sierpnia 2008

Art. 22 ust 5  200 zł

Możliwość komentowania Autobus komunikacji publicznej rusza z przystanku bez kierunkowskazu czy z kierunkowskazem? została wyłączona