Drogowa “zebra” to azyl dla pieszych. Nie dla Ciebie kierowco. Tę batalię muszą wygrać najsłabsi uczestnicy ruchu drogowego

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie obraz-81.png

Oznakowane przejście dla pieszych musi być bezpieczne dla wszystkich pieszych od maluszka do staruszka dla dziecka, dla niepełnosprawnego bez względu na rodzaj ułomności, na wózku i o kulach, dla narkomana i osób pod wpływem alkoholu, dla kobiet ciężarnych z dzieckiem w wózku, – dla wszystkich pieszych przez całą dobę w każdych warunkach. Kierowca ten fakt musi uwzględnić bez względu na to jakim pojazdem kieruje. Tłumaczenie – że nie zauważyłem – nie będzie usprawiedliwieniem . Nigdy! Pod warunkiem że Parlament wreszcie na poważnie zacznie chronić najsłabszych uczestników ruchu

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-83-1024x365.png

Dlaczego moje stanowisko od lat w tej sprawie jest niezmienne. Ponieważ argumenty przeciwników absolutnego pierwszeństwa pieszych podczas wchodzenia na oznakowane przejście dla pieszych, podczas przechodzenia przez cala szerokość jezdni i a następnie zejścia z przejścia na chodnik, lub pobocze – nie mają nic wspólnego z ideą i sensem wprowadzenia przez ustawodawcę do prawa o ruchu drogowym (nie tylko w Polsce) definicji “oznakowanego przejścia dla pieszych” oraz wyjątkowej szczególności uczestników ruchu dla kórych takie przejścia zostały do prawa drogowego wdrożone.

Ustawodawcy z wielu państw europejskich już dawno odrobili zadanie domowe w tym zakresie w miarę rozwoju postępu w transporcie publicznym, bardzo szybkim rozwoju motoryzacji i wyjątkowo przyśpieszonej urbanizacji miejskich aglomeracji. Polski ustawodawca już niejednokrotnie próbował zadanie to odrobić – dostrzegając ogromne zaległości – bardzo mocno widoczne w statystykach śmiertelnych ofiar wypadków drogowych także tych z udziałem pieszych na oznakowanych przejściach. Egzamin przez Ustawodawcę – mimo to został oblany zgodnie na ostatnim posiedzeniu Parlamentu w 2015 roku o czym szeroko pisałem na moim blogu od 2018 roku. Obecny Parlament według obserwowanych deklaracji Pana Premiera Mateusza Morawieckiego z większością rządową ale także ze znaczna częścią opozycji ma szanse tę lekcję właśnie teraz odrobić bez konieczności zostawania “po lekcjach” do następnych wyborów.

Analizując dostępne informacje statystyczne – można gołym okiem zobaczyć w jakim to ogonie Europy jesteśmy w zakresie ofiar śmiertelnych tragicznych wypadków drogowych – ale z drugiej strony jeszcze nigdy nie było tak dobrego klimatu w naszym Parlamencie do radykalnego wdrożenia przepisów chroniących najsłabszych uczestników ruchu drogowego (uczestników ruchu którymi jesteśmy tak naprawdę wszyscy nawet wtedy gdy od czasu do czasu usiądziemy za kierownica pojazdów) na ich jedynym i niepodważalnym azylu jakim jest oznakowane przejście dla pieszych .

Niechlubna końcówka Europejskiego rankingu ilości osób śmiertelnych w wypadkach drogowych ogółem na każdy milion mieszkańców (i to prawie niezmiennie od wielu lat ) musi inspirować do aktywnych działań cale nasze społeczeństwo ale wybrańców Narodu w szczególności.

Za rok 2018 w tym rankingu jesteśmy niestety na 5 miejscu od końca z wynikiem 75 zabitych na jeden milion mieszkańców. Znacznie też odbiegamy w tym rankingu od średniej statystycznej da całej Europy z (49 osób na jeden milion mieszkańców które poniosły śmierć wypadkach drogowych.). Pozytywną wskazówką w naszych polskich wysiłkach może być Słowenia czy też Wlk. Brytania odpowiednio 44 i 28 śmiertelnych ofiar na jeden milion mieszkańców

Tak więc przed Polską, Polakami ale przede wszystkim przed Ustawodawcą ciężka praca i nie tylko w zakresie poprawy bezpieczeństwa na oznakowanych przejściach dla pieszych. I to nie tylko w czasie polemik i dyskusji po kolejnych bardzo tragicznych i bulwersujących zdarzeniach drogowych które wstrząsają co chwila opinią publiczną

Nie ma sensu powtarzać oczywistej prawdy w zakresie funkcjonowania ochrony pieszych w obszarze przejść dla pieszych w państwach naszego kontynentu . Zdecydowana większość państw Europy chroni pieszych mocno i bezwarunkowo na przejściu przez jezdnię i w czasie wchodzenia na to przejście. Jest też grupa państw która chroni pieszych także w czasie dochodzenia do przejścia z wyraźnym zamiarem wejścia na takie przejście.

Jeżeli prawo drogowe większości państw europejskich stanowi o bezwarunkowym pierwszeństwa pieszych przed pojazdami przed wejściem na oznakowane przejście i na tym przejściu przez jezdnię – to przemawiają za tym mocne argumenty które za wcześniejszymi moimi wystąpieniami i we wpisach na blogu powtarzam:

Sytuacja najsłabszych uczestników ruchu drogowego w tym jednym miejscu tym jedynym bezwzględnym azylu tj na oznakowanym przejściu dla pieszych) gdzie każdy pieszy (zdrowy, chory, ułomny. inwalida, inwalida na wózku, niepełnosprawny o kulach, pijany, i trzeżwy, dziecko i dorosły) musi mieć bezwzględne pierwszeństwo w tym miejscu – bez żadnych warunków.) To nie powinno być miejsce uprzywilejowane dla kierujących pojazdami, To nie może być miejsce na którym zgodnie z aktualnym prawem zarówno pieszy jak też kierujący mają obowiązek zachowania szczególnej ostrożności. Przy takich prawnych zapisach wojna o przywileje i pierwszeństwo na przejściach oznakowanych trwa na dobre. Z tą tylko różnicą że bezwzględne egzekwowanie prawa na przejściu przez pieszego zawsze stawia go w przegranej sytuacji, bez względu na to kto złamał przepis. Jednak niejasne i nieostre przepisy w obszarze przejścia dla pieszych powodują że festiwal zabijania pieszych przez kierujących na przejściach oznakowanych trwa CZESTO Z PRETENSJAMI do pieszych i trwać będzie jeżeli prawo w tym zakresie się szybko nie zmieni.

Możliwość komentowania Drogowa “zebra” to azyl dla pieszych. Nie dla Ciebie kierowco. Tę batalię muszą wygrać najsłabsi uczestnicy ruchu drogowego została wyłączona