Od 7-17 w lewo nie pojedziesz – Jednak wielu i tak skręca bez konsekwencji. Bezpieczniej z tym zakazem – czy bez niego? To na wlocie Jaracza w ulicę Lutosławskiego w Słupsku

To nie jest jedyny (jak na zdjęciu tytułowym) przypadek łamania wprowadzonego od 24 stycznia 2020 roku zakazu skretu w lewo . Uczestników ruchu jak zwykle zignorowano a pojawiające się w środkach przekazu i w portalach społecznościowych uwagi, zastrzeżenia jakoś pozostały bez echa z wyjątkiem wypowiedzi Anny Kowalczyk – Miejskiego inżyniera ruchu która skonstatowała niezadowolenie krótko :

“Decyzja ta zapadła podczas obrad Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w mieście Słupsku. Była omawiana na wniosek Miejskiego Zakładu Komunikacji, który podnosił, że dotychczasowa organizacja utrudnia ruch miejskich autobusów, które tracą dużo czasu na tym skrzyżowaniu.Jak sprawdziliśmy, przepustowość osób skręcających w lewo na ulicy Jaracza nie jest zbyt duża. Dlatego Zespół zgodził się, aby w czasie korzystania z tego miejsca przez linie autobusowe obowiązywał tam zakaz skrętu w lewo ”

Czyżby to kolejny nieuzasadniony nacisk kierowców ale przez nich uzasadniany rzekomą korzyścią dla pasażerów aby kierowca nie musiał czekać długo na wjazd z Jaracza na Lutosławskiego. Znamy inne przykłady nieuzasadnionych nacisków kierowców na przyjęcie ich toku myślenia nawet jeżeli mogłoby to być niezgodne z prawem drogowym choćby opisywane na moim blogu wzywania policjantów do interwencji w strefie zamieszkania przy szpitalu na Hubalczykow, własnej interpretacji znacznej części kierowców MZK w sprawie sygnalizowania kierunkowkazem ruszania z przystanku bez zmiany pasa ruchu, skrętu w lewo z Wojska Polskiego w ulicę Kołłataja w niejasnej organizacji ruchu znakami pionowymi i ciągłym naruszaniem obszaru wyłaczonego z ruchu znakiem poziomym?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-8-1024x457.png

Wprowadzane nie zawsze uzasadnione zakazy i nakazy różnego typu – przeważnie w z zależności od siły jakiegoś lobby w ruchu drogowym – często nie poprawiają bezpieczeństwa organizacji ruchu a nawet pogarszają komfort podróżowania.

Ten przypadek Jaracza – Lutosławskiego z zakazem skrętu w lewo od 7 – 17 takim własnie jest. Na bardzo przejrzystym, czytelnym, o dobrej co najmniej 200 metrowej widoczności na wlocie Jaracza zarówno od Kierunku Kobylnicy jak też od kierunku Gdańska, bez żadnych trwałych przeszkód infrastrukturalnych a wreszcie z z rozdzielonymi pasem zieleni jezdniami w kierunku Gdańska i z sygnalizacja świetlna w kierunku Kobylnicy tuż, po wlocie na ulicę Lutosławskiego – gdzie rzadko spotkać można więcej niż dwa – trzy pojazdy oczekujące na możliwość wjazdu z Jaracza na Lutosławskiego (i nie tylko w lewo) – takie ograniczenie nie ma uzasadnienia, ani dla ewentualnych uciążliwości kierowców ani dla zakłócenia czasowych rozkładu jazdy .

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-10-1024x459.png

MZK według Pani inżynier ruchu złożył wniosek – “…że dotychczasowa organizacja utrudnia ruch miejskich autobusów, które tracą dużo czasu na tym skrzyżowaniu .Jak sprawdziliśmy, przepustowość osób skręcających w lewo na ulicy Jaracza nie jest zbyt duża. Dlatego Zespół zgodził się, aby w czasie korzystania z tego miejsca przez linie autobusowe obowiązywał tam zakaz skrętu w lewo ”

Pani inżynier ruchu sprawdziła a Zespół BRD przy Prezydencie miasta zgodził się bo ‘…przepustowość osób skręcających w lewonie jest zbyt duża… Nie dowierzam, bo ten argument jest właśnie za tym aby tego wniosku nie realizować bo przecież to pojazdy skręcające w prawo a nie te śladowe w lewo mogą być przeszkodą w utrudnieniu wjazdu na ulicę Lutosławskiego. No ale jak Zespół BRD tak uważa – to musi być poważna sprawa. A że przy okazji część z tej garstki skrecajacych w lewo i tak czyni to nadal?

Moim zdaniem dla bezpieczeństwa gorsza jest świadomość jadących ulica Lutosławskiego że z Jaracza nie mogą jechać w lewo a jednak jadą, niż mogą jechać w tym kierunki – bo w tedy jest świadomość wynikajaca z art. 4 prawa o ruchu drogowym co do tzw zasady ograniczonego zaufania

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-6-1024x458.png

Jeżeli decyzja tego typu zapadła w tym miejscu to śmiem twierdzić że tak często poruszana przeze mnie na blogu sprawa utrudnionego (bardzo) wlotu z ulicy Kilińskiego na ulicę Kaszubską – dla wszystkich ale dla kierujących autobusami i pasażerów także – jest ogromna katorga i tym problemem i moimi sugestiami ale także narzekaniami kierujących w sprawie poprawy płynności i BRD w tym miejscu nikt się nie przejmuje.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-6-1024x458.png

Boję się po tej decyzji że to tylko precedens a dyktat kierowców MZK będzie się rozszerzał, Nie piszę tego bezzasadnie. Pamiętamy – w latach wcześniejszych nagminne wnioski tej grupy zawodowej kierowców (takie wnioski tez wpływały na Zespół BRD0 o zamakanie dla dwóch kierunków ruchu, licznych zakazów dla tysięcy keirujacych dla wygody małej grupy kierowców zawodowej z obszarów miejskiej komunikacji – pojawiały się często . Znamiennym przypadkiem wniosku kierowcow MZK przed kilka laty był postulat zamkniecia kierunku skrzyżowania z ulicy Wolności w ulicę Kołłataja. Stoczyłem osobiście batalię by tak się nie stało. I się nie stało. Moje argumenty były podobne jak wyżej na Jaracza – Lutosławskiego. Dziś wiemy jak łatwe, płynne i bezpieczne jest dla wyszytkich to skrzyżowanie. Jednak dziś już się boję nawet przypominać bo podsunę nowy wniosek kierowcom MZK.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image-6-1024x458.png

Mój wpis w tej sprawie może być wyłącznie komentarzem do podjętej decyzji ale jako uczestnik ruchu mogę tylko apelować o zmianę tej decyzji i nie podejmowanie kolejnych tego typu – majac na uwadze że takie decyzje mają wpływ na niewielu wnioskujących ale szkodzą, pogarszaja BRD a nawet psują komfort podróżownia tysiącom, setkom tysięcy a tych ostatnich jest coraz wiecej. Zakazami i nakazami w tej dziedzinie daleko się nie pojedzie,

Możliwość komentowania Od 7-17 w lewo nie pojedziesz – Jednak wielu i tak skręca bez konsekwencji. Bezpieczniej z tym zakazem – czy bez niego? To na wlocie Jaracza w ulicę Lutosławskiego w Słupsku została wyłączona