KORONAWIRUS – zabija tak samo szybko jak wypadek drogowy lecz o wiele bardziej podstępnie – nie wybierając specjalnie ofiar.

Pewnie prędzej niż póżniej – uwzględniając bardzo duże zdyscyplinowanie naszego społeczeństwa i odpowiednio wczesne zareagowanie na fakt pojawienia się w Polsce pierwszego przypadku zarażenia tym podstępnym “potworem” – ruszymy w Polskę i świat naszymi pojazdami ale także pieszo i na rowerach jako uczestnicy ruchu drogowego. Ślad po tej epidemii pozostanie bardzo głęboko i na zawsze w naszej świadomości. W ruchu drogowym będziemy po tym dramatycznym przeżyciu walczyć z bardziej widocznym “wirusem” ulokowanym w świadomości bardzo nieodpowiedzialnych uczestników ruchu drogowego , którzy także nie maja żadnego szacunku – jak ten WIRUS do – życia ludzkiego i choć może w krótkim czasie nie powodują takiej ilości śmiertelnych ofiar jak opętany wirus – to jednak zabijanie w wypadkach drogowych trwa przez czas cały i w statystykach jest to znaczna liczba.

Jak już pisałem na Facebocku – moim zdaniem – szybko rozszerzający się obszar wirusa świadczy że jednak może być więcej dróg jego przenoszenia niż tylko poprzez ludzkie śluzówki i ze żywotność tego mikroorganozamu jeż większa niż wcześniej głoszono.

Pewnie istnieje także możliwość zarażenia się za pośrednictwem ruchu drogowego i jego poszczególnych elementów : drogi, pojazdu i człowieka. Mam tu na uwadze nawierzchnie dróg chodników, ścieżek rowerowych po których poruszamy się jako kierujący pojazdami, rowerzyści i piesi. Wiatr, podnoszenie pyłu, kurzu przez ruch pojazdów, chodzenie pieszych w miejscach gdzie jest duże natężenie ludzi, wciskanie strumieni nadmuchu i wentylacji do wnętrza pojazdów – może powodować że wirus ten jest także w takich miejscach gdzie raczej nikt z nas przynajmniej na początku się tego nie spodziewał.

Nie zamierzam nikogo pouczać – ale z doświadczenia wiem że nawet bez występowania epidemii KORONAWIRUSA – dobrze jest utrzymywać czystość i higienę w związku z użytkowaniem pojazdów , szczególnie samochodów. Nie jeden raz większość kierujących przekonała się że korzystając z pojazdu i jeg wnętrza można szybko “złapać: jakiegoś wirusa, lub bakterie albo jakiegoś innego pasożyta – co prowadzi do różnych chorób i stanów zapalnych .

W praktycznym użytkowaniu pojazdu – lepiej utrzymywać odpowiedni stan czystości pojazdu niż leżeć w łóżku zamiast korzystać z przyjemności jazdy>

Ja tak czynię, choć normalnie bez epidemii nie przesadzam. Dziś w czasie tego groźnego wirusa – penetruję głębiej szczególnie wnętrze pojazdu zanim do niego wsiadę i ruszę w drogę.

Szczególnie zwracam uwagę na:

-dezynfekcję elementów (wobec barku na rynku gotowego preparatu kupiłem 1/2 litra alkoholu o stężeniu 90 % – mieszając z destylowaną wodą w proporcji 70 – do 30 % na korzyść spirytusu) – szczególnie dotykanych przed wejściem do pojazdu i używanych w czasie jazdy, takich jak:

*kluczyk do samochodu nawet wtedy gdy jest to kluczyk bezprzewodowy (jednak często przemieszczany w różnych miejscach).

*okolice zamka jeżeli otwieramy kluczykiem a także klamki pojazdu oraz lusterka zewnętrzne jeżeli wymagają ręcznego sterowania z wnętrza pojazdu.

*Zanim położę rece na kierownicy – także spryskuję tym roztworem i wycieram całą kierownice łącznie z klaksonem i wszelkimi przełącznikami zintegrowanymi z kierownicą – czystą chusteczką.

*O panelu radiowym lub sterowniczym (np. układem nawiewów, ogrzewania, nawigacji też staram się nie zapominać. itp

*Lewarek do zmiany biegów lub obsługujący automatyczna skrzynię biegów także należy zdezynfekować .

*Dobrze byłoby od czasu do czasu wyczyścić dywaniki pojazdu i zraszać przygotowanym płynem (oczywiście do większych powierzchni spirytusu trochę szkoda i w takim przypadku polecam denaturat rozcieńczony z woda w takiej samej proporcji).

*pamiętać należy o stanie sanitarnym pasów bezpieczeństwa i foteli

*co kilka jazd staram się otworzyć kanały wentylacyjno nawiewowe w we wnętrzu pojazdu i wcisnąć poprzez kratki wentylacyjno – nawiewne także rozpylony strumień roztworu (przecieć w czasie przeglądu pojazdu też się czyści te kanały lub wymienia filtry przeciwpyłkowe co świadczy o gromadzeniu się w tych miejscach szkodliwych związków.

Być może wykonywanie tych czynności częściej w okresie epidemii – niż zwykle – ochroni uczestników ruchu (przecież chodzi tu także nie tylko o kierujących ale także pasażerów) przez przykrymi konsekwencjami wrogiej działalności KORONAWIRUSA – tym bardziej że nie wiemy dziś na jak długo opanował cały (w dużej mierze bezradny) świat.

Korzystajac z okazji – pamiętajmy – mniejszy ruch na drodze spowodowany epidemia nie może nas zwalniać z bezpiecznej jazdy, szczególnie że jak widać na zdjęciu poniżej – zima wcale nie odpuściła a zmiana warunków na drodze – to nieraz tak jak działający podstępnie KORONAWIRUS.

Zdrowej i bezpiecznej podróży – życzy Wam drodzy uczestnicy ruchu drogowego – prowadzący niniejszego BLOGA -dość mocno przestraszony panoszeniem się niewidzialnego WROGA.

Możliwość komentowania KORONAWIRUS – zabija tak samo szybko jak wypadek drogowy lecz o wiele bardziej podstępnie – nie wybierając specjalnie ofiar. została wyłączona