Z aneksem po pisemnej reakcji Prezesa ZGK Jezierzyce Andrzeja Cyranowicza na wpis pt. – Segregacja odpadów po I kwartale 2020 roku w Gminie Słupsk – Coś jednak nie gra. To nie ustawa a organizacja w Gminie.

Poniżej aneks do wcześniejszego wyjaśnienia Prezesa Zgk Jezierzyce na wątpliwosci mieszkańców – skoszona trawa i inne rosliny ogrodowe to odpad BIO czy też nie. Odpowiedż Prezesa nic nie wnosi i nic więcej nie wyjaśnia, jednak jak narazie takie odpady z przed posesji zostały zabrane w ramach opłaty segregacyjnej. Pewnie poki co będą odpadami Bio .

Stanowisko Prezesa ZGK – Jezierzyce na mój wpis w sprawie segregacji odpadów po I kwartale 2020 i moje odniesienie do tez Pana Prezesa w kolorowych ramkach w odpowiedzi

Dziękuję za szybkie stanowisko Pana Prezesa (rozumiem jako gminnego szefa gospodarki odpadami) do mojego wpisu blogu (treść tego wpisu poniżej). To że problem z gospodarowaniem odpadami istnieje w całej Polsce a to dopiero początek i w tym kontekście opublikowałem wpis oczywiście na konkretnym przykładzie dwóch gospodarstw 2 i 3 osobowych. Z tezami w odpowiedzi zakreślonymi w kolorach po prostu się nie zgadzam bo one raczej omijają poboczem istotę problemu i próbują wskazać że u nas i tak dobrze i lepiej jak w Słupsku podając za przykład opłaty w Słupsku i gminie Słupsk w gospodarstwie czteroosobowym i siedmioosobowym przy czym moją obserwacje oparłem na gospodarstwie dwu i trzyosobowym i ze worki mogę na bio mogę sobie kupić za oszczędności poczynione niżej jak w Słupsku za gospodarstwa cztero i siedmioosobowe. Pani Wójt w odpowiedzi powoływała si na ustawy i Rząd – Pan Prezes natomiast liczy na uwzględnienie swoich sugestii pozaprawnych do mieszkańców w zakresie zwiększenia skuteczności segregowania odpadów. Jednak powszechne opodatkowanie i obowiązek a nie dobra wola miały doprowadzić do skupienia w jednym ręku organizacji w gospodarowaniu odpadami i wyeliminowanie półśrodków tzn wywożenia odpadów wprost na łono przyrody czy też do PSZOK jeżeli organizacyjnie nie może mi zapewnić tego gmina. Do PSZOK woziłem przyczepką na swój kosz przez kilak lat wtedy gdy znaczna część gospodarstw lokowała swoje odpady w miejscach delikatnie mówiąc nie odpowiednich. Dziś Pan Prezes nie musi do mnie apelować o korzystanie z PSZOK na własny koszt bo uczyniłem wiele dla zgodnego z prawem gospodarowania odpadami tzn kupiłem dużo specjalistycznych pojemników na wszystkie frakcje nawet po kilka na niektóre frakcje, segreguję odpady najpierw w mieszkaniu, potem trochę dalej bo w garażu gdzie miejsce jest dla pojazdu, potem w boksie na pojemniki i ewentualnie worki, i nie ma siły abym jeszcze woził i segregował odpady w PSZOK na Bałtyckiej bo wymogi w ostatnim okresie 2019 roku były tak duże i męczące że trudno byłoby podołać (podnoszenie odpadów na wysokie kontenery, wysypywanie odpadów z worków)

Ostatnia uwaga ale chyba bardzo istotna – Próbuje Pan Prezes w swoim pismie wyjaśnić że wprowadzam mieszkańców na blogu w błąd pisząc że trawa i rośliny różnego rodzaju należą do frakcji bio tak jak te wymienione przez prezesa

Powołuje się Pan Prezes na gminna ulotkę której pewnie sam jest co najmniej współautorem, a jak brzmi treść tej części ulotki na która powołuje się w piśmie (poniże). Czy po analizie tej ulotki w dalszym ciągu podtrzymuje Prezes że mijam się z prawda i wprowadzam w błąd mieszkańców? Będę oczekiwał jak też wielu mieszkańców na ostateczne Pana Prezesa stanowisko. Zapraszam do tego fragmentu ulotki poniżej we wpisie

Segregacja odpadów dwóch gospodarstw (3 osobowego i dwuosobowego) w Siemianicach , na podstawie złożonych deklaracji. dwóch deklaracji, gromadzonych we wspólnych pojemnikach . Tak sama ilość osób jak w starym systemie, ze zrozumiałych powodów podobna ilość wyprodukowanych odpadów, potrójna ilość specjalistycznych pojemników zakupionych na koszt tych gospodarstw – a śmieci jakby więcej. Do tego stopnia że potrzebna była interwencja w ZGK Jezierzyce bo nie można sobie poradzić..

Poniżej stan na dzień 26.06.2020 roku) – pojemniki w boksie dla dwóch gospodarstw w ilości 8 sztuk w tym: 1 szt – 240 litrów na odpady niesegregowane,(pełen) 2 szt – (120 i 240 l) na papier (oba zapełnione), 3 szt na tworzywa i metale (1 – 240 l i 2 po 120 l) – zapełnione, Jeden na szkło 120 l – ledwo przykryte dno, oraz najbardziej kłopotliwe BIO ODPADY. Jeden pojemnik obowiazkowy 120 l no i widoczne pod zdjęciami w workach brazowych skoszona trawa, trawa z wertykulacji, gałęzie i inne roślinne odpady łacznie 14 worków 240 l i 120 l. Na zdjęciu widoczne poniżej pojemniki. W piśmie z gminy wyrażono zgodę na to że w pojemniku może być worek brązowy ale na własny koszt ze wskazaniem że mogę go kupić w Słupskim PGK. Do wywozu tych pełnych pojemników pozostały jeszcze dwa tygodnie. Większej ilości stałych pojemników nie zamierzamy kupować bo koszt jaki ponieśliśmy jest bardzo duży. Żadnych worków nam nie pozostawiono bo przecież odpady w pojemnikach. Koszt brazowych worków też duzy bo jedna rolka 10 sztuk 240 l. blisko 40 zł. W dniu 26.03.2020 po rozmowie z ZGK zabrano BIO także to w workach al. e ponownie pustych worków nie zostawiono. Choć jest zapowiedz że BIO od kwietnia będzie wywożone dwa razy w miesiącu ale przecież to dopiero wtedy pojawia się tony BIO w innych gospodarstwach (domkach). Jeżeli ktoś myślał że odpady BIO to tylko niezjedzone zupki i poobiednie ziemniaczki to się mylił albo ze zwyklej arogancji nie chciał przynajmniej zapoznać się z moimi w tym zakresie spostrzeżeniami. Do gminy niezależnie od tego wpisu wystapie i opiszę sprawę

W starym systemie co prawda nie segregowaliśmy w tych dwóch gospodarstwach odpadów (pozornie) bo wywoziliśmy na własny koszt i własnym transportem do PSZOK na ul Bałtyckiej jednak zawsze wystarczały na mieszane odpady dwa pojemniki mieszane po 240 l każdy i czasami dodatkowo jeden 120 l. Czyżby od nowego 2020 roku te dwie rodziny produkowały znacznie więcej odpadów? Jesteśmy przekonani że nie a jeżeli przyjąć to za pewnik – to problem głęboki leży w organizacji systemu segregacji i wywozu odpadów w gminie Słupsk i nie jest to tak jak Pani Wójt odpisuje w każdym piśmie że wszystko wynika z zapisów ustawowych. Należy oczekiwać że Pani Wójt a może Rada Gminy nie czekając na następny rok – zabiorą się za naprawianie funkcjonujacego w tym zakresie prawa miejscowego.

Sytuacja opisana w tych dwóch gospodarstwach dotyczy dnia 26.03.2020 a wiec dwa tygodnie po wywozie w/w kategorii odpadow i dwa tygodnie przed kolejnym wywozem a pojemniki pełne. Powinnismy kupic dodatkowe pojemniki? Worków żadnych nie otrzymaliśmy mimo że dzieki uprzejmosci pani z ZGK zabrano awaryjnie 15 workow z Bioodpadami. Harmonogram wywozu ponizej jakby ktos nie wierzył. Dla jasności za odpady zapłacilem od początku roku jeszcze przed potwierdzeniem przez gminę mojej deklaracji

Namawiał bym także gminnych urzędników do spaceru po lokalnych lasach w sprawie odpadów – raczej po eygranej wojnie z koronowirusem

Jedna z watpliwości w piśmie do Pani Wójt (poniżej ) w dniu 3 stycznia 2019 roku

W związku z wątpliwościami dot. segregowania odpadów według nowych zasad- proszę o informację i wyjaśnienie:

2.Niezwykle dużo dyskusji i niezadowolenia wynika z faktu i sposobu gromadzenia tzw odpadów BIO  ponieważ   rodzaj odpadów  które mają być gromadzone w tym pojemniku   bez żadnej osłonki, bez żadnego worka   będzie powodował ogromne zanieczyszczenie   środowiska w którym odpad ten będzie gromadzony  i nie tylko dotyczyć to będzie wpływu    nieprzyjemnego odoru z własnego pojemnika BIO ale także z pojemników sąsiadów.
Nie trzeba być specjalistą by  wiedzieć że gromadzone  odpady BIO w  pojemniku w którym znajdują się zarówno odpady  żywności, zielona trawa inne rośliny –  nawet przy niewielkich temperaturach dodatnich (nie mówiąc o temperaturach w czasie lata i upałów)  spowodują ogromnie przyspieszony proces gnilny i fermentacji co niepozostanie bez wpływu na  stan powietrza w otoczeniu tych pojemników. Dostosowywanie w trybie pilnym brązowych pojemników  do  rodzaju gromadzonego odpadu poprzez  wykonywanie otworów na płaszczyznach bocznych pojemników tylko ten  proces wydostawania się  nieprzyjemnych zapachów  spotęguje.  Podobna sytuacja dotyczyć będzie   kompostowników    które z założenia muszą posiadać dostęp  tlenu w celach   fermentacyjnych. 
Niezrozumiała  jest  w tej sytuacji  zasada przyjęta przez gminę Słupsk że do pojemnika BIO Brązowego  mogą być składowane wyłącznie odpady wskazane w ulotce ale beż żadnych worków i osłon.
Tu nie ma  równości w poszczególnych gminach bowiem  w mieście Słupsk obowiązywać ma zasada  ,możliwości gromadzenia odpadów BIO wrzucanych do pojemników brązowych  w  workach koloru brązowego które mieszkańcy otrzymają  od samorządu . 
Taką informacja pojawiła się  co do miasta Słupska w Głosie Pomorza   (wtorek – środa  31.12.2019 do 1.01.2020) w artykule  “Śmieciowa rewolucja w słupskich domach zawita już od pierwszych  dni stycznia).
Skoro ten problem  rozwiązano w ten sposób w mieście Słupsk to wydaje się że  taka sama zasada może obowiązywać w Gminie Słupsk co  wpłynie istotnie na poprawę jakości powietrza w miejscu gromadzenia tego typu odpadów. ( takiego  szczegółu z pewnością ustawa nie reguluje)
Zwracamy się do Pani  Wójt  o uwzględnienie takiego wniosku i takiego samego jak w Słupsku rozwiązania tego elementu gospodarki odpadami  na terenie gminy Słupsk.  

Pod dwoma tytułami jak niżej pytałem o wątpliwości w sprawie śmieciowej rewolucji gminy Słupsk , jak niżej. Na moim blogu można wróić do treści tych wpisów i korespondencji w tej sprawie z Pania Barbarą Dykier – Wójtem tej gminy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.