To zwierzątko – młoda sarenka -zginęła pewnie potrącona przez pojazd (ulica Kaszubska w Słupsku)- na większości osób nie robi większego wrażenia. Dlaczego służby miejskie nie reagują na sygnały od ludzi?

Ta bardzo młoda sarenka nieświadoma zagrożeń zginęła potrącona przez pojazd. Na moim blogu pisałem wcześniej o całkowitej indolencji niektórych kierujących którzy po potrąceniu zwierzątka zachowują się tak jakby nic się nie stało . Jadą po prostu dalej. Pewnie zdarzyło się to w nocy, nie wiadomo czy kierujący w ogóle zatrzymał się by stwierdzić jaki jest stan sarenki i czy nie potrzebuje pomocy by przeżyć. nawet jeżeli na pomoc było za póżno, to pozostawienie zwierzęcia w tym miejscu na środku chodnika, w miejscu często uczęszczanym przez wiele ludzi , dzieci także – nie jest godne postawy człowieka w tym przypadku uczestnika ruchu

Około godziny 10.00 -29.04.2020 sarenka w dalszym ciągu pozostawała w tym samym miejscu. Próby telefonicznego skontaktowania się ze strażą miejską – bezskuteczne. Weterynarz troszczy się wyłącznie o zwięrzątka po wypadku ale żyjące. Pozostał numer alarmowy 112. Ocywiście informację przyjęto ale jeszcze ok 12.30 sytuacja się nie zmieniła. Apeluję do władz miasta o szybszą reakcje w takich sytuacjach bo jestem pzrekonany że sygnałów w tej sprawie od innych ludzi było więcej

Możliwość komentowania To zwierzątko – młoda sarenka -zginęła pewnie potrącona przez pojazd (ulica Kaszubska w Słupsku)- na większości osób nie robi większego wrażenia. Dlaczego służby miejskie nie reagują na sygnały od ludzi? została wyłączona