“Był las – nie było nas – czy będzie ten las gdy nie będzie już nas? “Rzeźnicy” lasu i “harakiri” na zdrowym lesie czy “planowa gospodarka leśna” jak brzmi odpowiedź dla ciekawskich, zmartwionych i pytających ?

Z pogranicza felietonu – to też dotyczy uczestników ruchu drogowego

Na zdjęciu tytułowym las ochronny dla aglomeracji Słupskiej w Siemianicach przylegajacy do osiedla jednorodzinnego ulicy Akacjowej. Las graniczny i ochronny dla miasta Slupska i Gminy Slupsk.

To musza zobaczyć ekolodzy i dziennikarze – Jeżeli tego nie uczynia to tak jakby podcinali własne gałęzie na których siedza, nie bacząc na tego i następnych pokoleń. Już od 2000 roku w korespondencji z Gminą Słupsk, z resortami rzadowymi, z Wojewodą Pomorskim, z Urzędem Marszałkowskim, z Wojewódzkim Inspektorem Ochrony Środowiska a przede wszystkim z Nadleśnictwem Ustka prowadziłem obszerna korespondencję w obawie przed zakusami wycięcia lasu i przeznaczenia go na tereny zurbanozwane bo wynikało tak z planów zagospodarowania i studium projektowego gminy. Zawsze informowałem o tym lokalną prasę. Uspokajał także ówczesny Wójt . Wtedy zapewniano mnie że obaw nie ma. Z perspektywy tego w tym ochronnym dla gminy i miasta lesie dzieje się praktycznie zawsze od momentu moich zapytań z ogromnym nasileniem w ostatnich latach – nie mam złudzeń – realizuje się przewidywany przeze mnie scenariusz na podstawie projektów planów zagospodarowania gminy które do dziś posiadam..

Dziennikarze i ekolodzy do was apeluje – korespondencja w tej sprawie prowadzona przeze mnie przed laty znajduje się w aktach tych instytucji.

Byłem przewidujący, bo tamtym deklaracjom nie ufałem i posiadam korespondencje i deklaracje w całości. Ujawnię ja w zależności od rozwoju sytuacji – bo uważam że w tej sprawie sa inbstytuzje i osoby merytorycznie lepiej do tego przygotowane i tymi zagadnieniami zajmujące się. Bardzo się jednak dziwięeę, że ostatnie “Harakiri” na tym lesie przez “rzeźnikow” tych drzew nie zainteresowały nikogo tym bardziej mieszkańców posesji za płotami których ta rzeź lasu się realizowała

Ulica Spacerowa w Siemianicach. To droga do lasu, jeszcze lasu !!!. Dalej drogą leśna

Apeluję, obrońmy wspólnie ten las aby obronić to co zostało i aby nie pzowolić na “planowa” gospodarkę lesna w takim wydaniu prowadzaca do ubnicestwienia tego lasu i do zamiany tego obszaru na obszary mocni zuranozowane . Parki miejskie tego nie zrekompensuj. Ten problem dotyczy najbardziej mieszkańców miasta Słupska i gminy Słupsk. Niech ten las pozostanie dla przyszłych pokoleń jako miejsce odpoczynku i relaksu.

To sprawca techniczny rozprawiania sie z tym lasem. Przytulony do ogrodzenia jednej z posesji przy lesie czeka na kolejny atak – może za dużo ptakow jest jeszcze w okresie lęgowym i tuż po wylęgu. A może było przez kilka dni za dużo hałasu i należalo na chwilę przycupnąć żeby nie obudzić swiadomości jakiegoś mieszkańca. O ekologach nie wspomnę






Pod koniec czerwca 2020 roku w tym lesie tuż za ogrodzeniem domow przy ulicy Akacjowej w Siemianicach w dużym pośpiechu (dwa – trzy dni) przy użyciu nowoczednej technoligii wycięto setki a może tysiące dorodnych drzew, stosunkiwo młodych a na pewno dorodnych drzew w lesie ktory na wielu mapach – od wielu lat nazywany był lasem ochronnym dla obszaru zindustrializowanego regionu słupskiego w otoczeniu miasta Słupska. Ten las widoczny za tymi domami jest na przedłużeniu drogi publicznej ulicy Spacerowej w Siemianicach w ulicę drogi leśnej prowadzącej traktem leśnym do Jezierzyc a w kierunku południowym graniczy z miastem Słupsk poprzez ulicę Owocowa aż do lasku południowego

Ta droga leśna komunikujaca Siemianice z Jezierzycami od wielu lat jest także droga zbiorcza dla składowanego dla wycinanych drzew w niezwykle intensywnym zakresie – w wielu ostatnich latach.

To co zostało z lasu ochronnego po dokonanym “harakiri” Pozostały najstarsze i najwyższe drzewa. Okalecznia pozostałych rosnących drzew , spustoszenie zieleni niskiej i średniej, szerokie drogi komunikacji pomiędzy wyciętymi drzewami i setki a może tysiące drzew ułożonych przy drodze do wywozu – to przerażający obraz, Przerzedzenie lasu ogromne, wystarczy dobry podmuch wiatru by położył te pozostałe i te najwyższe dla pozyskania argumentu w niedalekiej przyszłości ż to przecież drzewa bardzo stare, schorowane i wszystkie do wycięcia. Zobaczcie zresztą sami. Ten pozostałe drzewa długo się nie obronią.

pi grubości i zdrowotności widać że rosnąc i stojąc w kesie jeszczr przez wiele lat mogły stanowić dobrą ochronę z funkcją klimatyvzną, wypoczynkową i zdrowotna. Intensywna eksploatacja ? To chyba nie ta funkcja tego ladu

Czy o to właśnie chodziło? Moim zdaniem tak i na powyższe posiadam sporo argumentów.

Posłuchajcie dokładnie śpiew ptaków w tym lesie. kilka dni temu dla nich tu było piekło. Jeszcze na swoich gniazdach z małymi lub uczące małe latać a tu przerzedzono las w ciągu dwóch dni . Jeszcze dwa takie wypady na kolejne harakiri lasu .Potem pozostaną tylko nieliczne te największe drzewa a potem przyjdzie wichura która położy te drzewa z korzeniami, potem przyjdą pilarze i dokończą z tymi wiatrowymi wywrotami a potem już przyjdą geodeci i deweloperzy. Przetargi na działki pozostaną dla zadowolonych wójtów, burmistrzów i prezydentów.
Powiecie – oszołom. Wiem co mówię . Zajrzycie do planów zagospodarowania z około 2000 roku i sami się przekonacie.  Posiadam dodatkowo bogatą korespondencję z tamtych lat prowadzoną tej sprawie   z Ministerstwami, z Wojewodą Pomorskim,  z Urzędem Marszałkowskim, z Wójtem Gminy Słupsk, Wojewódzkim Inspektorem Ochrony  Środowiska a przede wszystkim z Nadleśnictwem Ustka – administratorem tego lasu. to już w moim wpisie. Ponadto jestem z krwi i kości człowiek lasu bo urodzony w lesie (tak głębokim i odległym ze nawet w tym lesie się urodziłem), całe niemal życie w rodzinie gdzie ojciec mój był leśnikiem z krwi i kości.

W tym obszarze drzewa przerzedxono maksymalnie.Wycieto młodsze i cienkie a pizostawiono te najstardze i najwyższe. Czy w przypadku funkcji lasu ochronnego aglomeracji miejskuej to dobry kierunek, czy tez polityka szybkiego zestarzenia się pozostalosci z tego co tam pozostało a potem już prosta droga dla innej funkcji terenu która już od wielu lat w projektach istnieje.

“Był las nie było nas – czy będzie ten las gdy nie będzie już nas? -wątpliwe.
“Rzeźnicy” lasu
i “harakiri” na zdrowym lesie czy też “planowa gospodarka leśna” jako powszechna odpowiedź tych co pytają dlaczego właśnie tak i dlaczego tu tak często i tak dużo? Też taką odpowiedz uzyskałem z którą absolutnie się nie zgadzam.
Niech ten filmik  z tego lasu publikoowany  na  moim profilu FB będzie zapowiedzią mojego wpisu ale także powodem do zainteresowania dla tych dla których sprawa jest ważna. To obszar ochronny lasów jajo strefa ochronna w procesie silnej urbanizacji miasta Słupska i obszarów satelickich stolicy regionu – Miasta Słupska . Czyżby? Zapraszam zobaczcie sami co z lasu pozostało. Za płotem osiedla w Siemianicach.

Ta droga leśna z Siemianic do Jezierzyc praktycznie od wielu lat w sydtemie ciągłym jedy placem składowym wycinaanych drzew. Zamykali sie często przejazd dla izytkowników prywatnych i spacerowiczów.
O jakiej finkcji ochronnej lasu mówimy?

Wieczorny spacer do mocno (bardzo mocno) przerzedzonego lasu ochronnego w siemianicach na granicy ze Słupskiem dezycją leśników z nadleśnictwa Ustka ale przez ” rzeżników ” lasu – prawdopodobnie komercyjną firmę bo leśnicy moim zdaniem mają jakąś wrażliwość. LAS TO NIE TYLKO OKRAGŁE WAŁKi DO PTRODUKCJI RÓZNYCH ARTYKUŁÓW Las ma swoje warstwy. Las żyje, oddycha roślinami, zwięrzetami, ptakami. Strata niewyobrażalna tuż przy granicy miasta. Bepośrednio za ogrodzeniami osiedla jednorodzinnego . Las ochronny stosunkowo młody. Warto zobaczyć ile zlikwidowano drzew w ciagu kilku dni . Las wewnatrz w obszarze wycinko został zdewastowany. Jak zamierzano czyścić chory z powodu kornika, uschniety na wschodzie kraju las to grzmiały pioruny ze strony ekologów. Bo to dla dobra ludzi. Tu wycinaja las zdrowy, stosunkowo młody. Czy też w interesie zamieszkałych tu ludzi? ZA ICH OGRODZENIAMI .Patrzyli na sceny rzeži nad zdrowym lasem. Pamietamy haslo gminy Slupsk “Lecę za miasto” bo tam misło byv zielono, pieknię, spokojnie. Trzeba bylo xobaczyc i uslyszec to kilkudniowe piekło kilka metrow za ogrodzeniem osiedla domów. Ale takze puekło dla ptaków, zwierząt, roślin. Pytamy i bedziemy pytac. Dlaczego ten las w wielu ostatnich lasach w tych samyvh miejscach byl tak intensywnie eksploatowany? Czytaj dewastowany.

oczekuję na komentarze: wiczkowski12@poczta.onet.pl

Możliwość komentowania “Był las – nie było nas – czy będzie ten las gdy nie będzie już nas? “Rzeźnicy” lasu i “harakiri” na zdrowym lesie czy “planowa gospodarka leśna” jak brzmi odpowiedź dla ciekawskich, zmartwionych i pytających ? została wyłączona