Słupsk – ul. Kaszubska w kierunku Siemianic. Linia podwójna ciągła – od niedawna – dla wielu kierujących jakby jej tam nie było. Patrolu Policji drogowej dawno tam nie widziałem.

Kilka miesięcy temu na moim wpisie wyraziłem swoje zadowolenie z nowej organizacji ruchu na odcinku skrzyżowania z ul. Drzymały – Owocowa- Kaszubska do końca obszaru zabudowanego w kierunku Siemianic . Naniesiono na środku jezdni linię podwójna ciągłą (znak poziomy P-4 wyznaczającą jednocześnie kierunki przeciwne na pasach ruchu.

Liczyłem na zdyscyplinowanie kierujących i większe bezpieczeństwo uczestników ruchu na tym odcinku. Złudne oczekiwanie. Nie da się w Słupsku wyegzekwować zmiany jeżeli organy kontroli ruchu w tym nie dopomogą, przeważnie w drodze sankcji karnych. Jest dam doskonale miejsce na poboczu do ustawienia patroli ruchu drogowego w celu dyscyplinowania kierowców. Właśnie tam od dość dawno rzadko można spotkać drogówkę w czasie kontroli. Jeszcze nie tak dawno było inaczej. Wiem to z własnej obserwacji a odcinek ten pokonuję niejednokrotnie kilka razy dziennie. Nie jest to wyjątek. Na moim blogu i na Facebooku publikowałem niedawno podobne scenki filmowe. Pod tekstem dopisałem że w przypadku zainteresowania policji do ewentualnego wykorzystania danych identyfikacyjnych kierowcy – byłem w stanie natychmiast na wezwanie dostarczyć je policji. Czekam do dziś.

Z innego wykroczenia na słupskiej obwodnicy postanowiłem inaczej. Film z naruszenia prawa przesłałem do Policji z informacjami. Zostałem wezwany na przesłuchanie po ok. miesiącu i czekam już kolejne miesiące przynajmniej jako strona zgłaszająca naruszenie prawa. Czekamy dalej ale coraz częściej wątpię w sens zawiadamiania policji o poważnych naruszeniach prawa (całkiem drobnymi nie mam czasu się zajmować choć wiem że naruszenie prawa jest zawsze naruszeniem bez względu na to czego dotyczy) W ciągu dwóch lat przesłałem kilka innych podobnych sytuacji naruszeń oprawa lub publikowałem na blogu lub FB , wysyłałem także pisemnie informacje – bez reakcji ze strony policji. Rozumiem duże obciążenie policji korona wirusem ale rozumiem też sytuację że jak dotychczas z powodu korona wirusa od marca 2020 zmarło kój 1960 osób natomiast w wypadkach drogowych często bardzo tragicznych zginęło o wiele więcej uczestników wypadków drogowych (odpowiednio w 2017 i 2018 – ok 2800 ludzi, w 2019 – prawie 3 000 osób). W 2020 jak wynika z bieżących statystyk policyjnych lepiej nie będzie (tylko w sezonie letnim dotychczas ponad 350 istnień ludzkich) . Koronawirus niewidoczny dla ludzkiego oka pewnie tak jak przyszedł tak odejdzie. Wypadki drogowe jednak zależą w dużym stopniu od organizatorów i kontrolerów ruchu drogowego. A sytuacje drogowe i zachowania uczestników ruchu drogowego da się zobaczyć, odnotować, zarejestrować a złe zachowania po prostu napiętnować – ostro jeżeli do świadomości wielu uczestników ruchu nie docierają obwiązujące zasady prawne.

Może tych najbardziej niepokornych wysłać  pojazdami w nagrodę  na  ulicę  krajów skandynawskich?  Nawet na koszt państwa.   Tam oni jeżdżą ja posłuszne baranki zgodnie z przepisami.  

A u nas? Brak szacunku dla prawa ( ze zmianą przepisów jak po grudzie) , brak szacunku dla  współuczestników ruchu drogowego (według zasady wszystkim może się zdarzyć tylko nie mnie) i brak szacunku dla organów kontroli tego ruchu.  (liczą na dużą dozę  tolerancji  policjantów do niektórych kategorii wykroczeń  i   pouczenia, a  taryfikator  mandatów wyjątkowo łagodny jak dla wykroczeń choćby takich jak pokazany w niniejszym wpisie.

Bezpiecznej drogi życzę

Możliwość komentowania Słupsk – ul. Kaszubska w kierunku Siemianic. Linia podwójna ciągła – od niedawna – dla wielu kierujących jakby jej tam nie było. Patrolu Policji drogowej dawno tam nie widziałem. została wyłączona