Sołtys z Siemianic Antoni Sobczyk – Radny Gminy z Siemianic po skargach mieszkańców w sprawie “ostrego”cięcia lasu – jako negocjator gminy z administratorem tego lasu – z nadleśniczym z Nadleśnictwa Ustka.

Łaskawość Nadleśniczego z Ustki pozwoli protestującym mieszkańcom Siemianic na korzystanie z drogi leśnej Siemianice – Jezierzyce by dojechać do stawku w lesie gdzie z funduszu soleckiego powstanie przystań rowerowo – piesza. Szczegóły po spotkaniu sołtysa z mieszkańcami już wkrótce we wpisie na moim blogu o tytule jak wyżej. Największa i jak oświadczył na zebraniu Sołtys Antoni Sobczyk bardzo duży wydatek Nadleśnictwa Ustka na rzecz mieszkańcom Siemianic – to poprawienie stanu tej drogi która przed “ostrym” cięciem lasu była doskonałą trasą dla rekreacji, spacerów, turystyki rowerowej i ścieżką zdrowia oraz traktem do leśnego stawu. Wielu z nas jednak uważa, że ogromny- jak mówi sołtys – koszt naprawy leśnej drogi zniszczonej wyłącznie przez leśników od czerwca do września 2020 roku jako efekt cięć lasu – jest raczej wkładem mieszkańców Siemianic na rzecz Lasów Państwowych – bo czytając preambułę na stronie internetowej leśników : “Las jest dobrem nas wszystkich i każdy może bez ograniczeń korzystać z tego dobra z nielicznymi wyjątkami określonymi w odrębnych przepisach”. Czy z deklaracji hojności Nadleśniczego z Ustki wobec mieszkańców Siemianic i słów Sołtysa Antoniego Sobczyka może wynikać że przed ostrym cięciem tego lasu i przed skargami mieszkańców w tym zakresie – korzystanie przez nas z dobrodziejstwa lasu i tej zniszczonej obecnie drogi – było zabronione?

Dobrze że Pan Nadleśniczy w swoim porozumieniu z soltysem Siemianic nie zapisał uzgodnienia że wyraża zgodę na zbieranie grzybow i innego runa leśnego w tym lesie.
Ze spacerami z psem po lesie juz tak łatwo nie jest. Wtedy gdy robilem zdjęcia “rzeźi ” tego ladu bez żadnego widocznego zakazu wejścia do lasu podczas prowadzonych niebezpiecznych robot – jeden z pracowników w obecności Leśniczego z Siemianic chciał wzywać Straż Leśną za usilowanie wejscia przeze mniej ak zwykle z pieskiem do lasu. Ten moment akurat nagralem. Odstąpiono gdy zapytałem o podstawę prawną.

Pikanterii dodaje fakt, że na wniosek Sołtysa – z biednego 55 tysięcznego funduszu sołeckiego na tymże zebraniu przeznaczono ok 5000 zł na wspieranie leśników. W tym czasie Emeryci i Renciści, Koło Gospodyń Wiejskich, Ochotnicy Strażacy, Chór Gminny Fantazja, Uniwersytet Trzeciego Wieku i inne społeczne organizacje – walczyli o kilkaset złotych z sołeckiego funduszu – by możliwa był dalsza ich działalność.

Wiele wpisów na niniejszym blogu i wiele pism oraz skargę do.Ministra Środowiska napisalem w imieniu wielu mieszlańców zamieszkałych przy lesie ulicy Akacjowej i ulic sasiednich na naszym zdaniem prawdziwej “rzeźi” lasu od czerwca do września 2020 roku któru zhodnie z prawem jest lasem ochronnym.

Możliwość komentowania Sołtys z Siemianic Antoni Sobczyk – Radny Gminy z Siemianic po skargach mieszkańców w sprawie “ostrego”cięcia lasu – jako negocjator gminy z administratorem tego lasu – z nadleśniczym z Nadleśnictwa Ustka. została wyłączona