Bulwary nad rzeką Słupią w budowie w pobliżu słupskiej starówki jakoś nie cieszą przyszłych beneficjentów. A czy cieszą decydentów od tego zadania w związku z kiepskim postępem robót i niezwykłemu chaosowi towarzyszącemu tej budowie. Także w organizacji ruchu w czasie budowy. A jak Słupsk traci kolejne obszary zielone na skutek betonowania?

Coraz częściej słychać głosy że planowany, realizowany i oczekiwany przez władze Słupska efekt betonowania kolejnej części Słupska jako poprawy estetyki miasta nie wytrzyma próby czasu ze szkodami w przyrodzie. Bilans na niekorzyść środowiska naturalnego będzie niekorzystny i to w krótkim czasie.

Na pewno będą też złudne , korzystne efekty -bo to trawy i innej zieleni nie trzeba kosić , porządkować ani podlewać, (przez cały czas)bo to jedna zamiatarka od sprzątania betonu z jednym operatorem będzie wstanie posprzątać wielkie połacie miasta.

Są także ogromne korzyści w trakcie budowy. Tysiące ton betonu i stali na przeprawy mostowe (powiedzmy kładki dla pieszych według projektu )różnych gatunków materiałów posadzkowych, kostek i płyt betonowych no i zatrudnienie w takim tempie też robi wrażenie. Na mnie o tyle że wiem ze zadanie to realizują “pobocza” i “odpryski” wielkich a nawet sprawdzonych w sensie pozytywnym – firm drogowo mostowych a główny trzon i esencję tych korporacji można spotkać w całej Polsce przy realizacji z wielkim rozmachem inwestycji drogowych o znaczeniu podstawowym dla kraju. W Słupsku pewnie ta inwestycja dla obecnych władz miasta jest jedną z najbardziej prestiżowych ale jakoś technicznie i terminowo nie idzie. Coś mi się wydaje (obserwując często) że inwestycja tzw. bulwarów nad rzeką Słupią w Słupsku może trwa dłużej niż odcinek trasy Ekspresowej Kaszubskiej od obwodnicy trójmiejskiej do Bożepola Wielkiego w kierunku Słupska. Rozpoczęli niemal w tym samym czasie porównanie obu zadań to jak Dawid z Goliatem

Wróćmy do ekologii a w zasadzie do betonowania tego co jeszcze z tej ekologii pozostało.

Nie zrozumiem nigdy argumentów stanowiących podstawę wybudowania dwóch przepraw drogowych przez rzekę Słupię o szerokości normalnej pełnowymiarowej drogi miejskiej o dwóch pasach ruchu (6-7metrów każda przeprawa. Nawet od dawna ucieszyłem się że będą to kładki służące spacerowiczom no i rowerzystom ale szerokość jednego pasa ruchu 3 metry wystarczyłoby z zapasem. Nie ma już wątpliwości ze obie kładki o dużych powierzchniach to o tyle zmniejszają obszar zielony w tzw. słupskich miniparkach jak np. przy zabytkowym spichlerzu przy ul. Szarych Szeregów czy Placu Powstańców Warszawy i przy słupskiej Bibliotece zarówno od strony ul Grodzkiej jak tez od strony ul Kilińskiego

Łatwo policzyć choćby na przykładzie przeprawy (budowanej kładki) przy Słupskiej Bibliotece o długości (bagatela) około 100 metrów od ulicy Grodzkiej przy przystanku komunikacji miejskiej do koryta rzeki i nad korytem na drugą stronę rzeki do ulicy Szarych Szeregów w Parku Powstańców Warszawskich i szerokości ok 6-7 metrów. na całej długości ,

Przeliczając na obszary parku w metrach kwadratowych – to można stwierdzić że bilans terenów zielonych po modernizacji będzie ujemny na korzyść dotychczasowych terenów zielonych. Biorąc pod uwagę dodatkowe obszary przy Bibliotece od ulicy Grodzkiej do koryta rzeki aż do ulicy Kilińskiego ( także obszary już wybetonowane po stronie Sądu Rejonowego i spichlerza) na betonowanie których czeka ogromna ilość palet z betonowymi elementami do zabudowania i podłoża pod tę zabudowę to chyba nikt nie zaprzeczy – że oto Słupsk za pieniądze z Unii Europejskiej (faktycznie za pieniądze mieszkańców Europy w tym Polski) został lub zostanie wkrótce zabetonowany na wzór największych ośrodków miejskich Europy. Tak jak tam tak i coraz częściej u nas powodzie z powodu tego betonowania dokończą dzieła. Przy okazji przejazdu przez ulicę Piłsudzkiego (świeżo po nowoczesnej modernizacji) w Słupsku po ostatnich obfitych deszczach zobaczyłem długie pryzmy worków ułożonych wzdłuż ulicy przed zabudową mieszkaniowa przeciw podtopieniom w czasie deszczu . W czasie mojego zamieszkiwania w Słupsku jednak w mojej pamięci nie zapisał się taki obrazek jak zobaczyłem teraz po przebudowie tej ulicy. To prawda że żadna infrastruktura normatywna nie jest w stanie odebrać wody podeszczowej w przypadkach nawałnic. Intensywnym opadom w regionie Słupskim w ostatnim okresie daleko do tych z centralnych czy południowych dzielnic Polski nie wspominając o kataklizmach deszczowych w innych krajach Europu. Każdy- niekoniecznie specjalista od deszczu czy kanalizacji deszczowej po obejrzeniu kratownic studni deszczowych przy krawężnikach i ich niewielkiej ilości zrozumie że w tym zakresie od lat mimo straszenia nas zmianą klimatu nie zrobiono niczego innego jak tylko to co było wąskim gardłem. Każdy też zrozumie dlaczego woda deszczowa nie spływająca siecią tej nowej deszczówki jest określona mianem nawałnicy a to przecież tylko zdarzające się w miesiącach letnich obfite deszcze a nawet ulewy.

Czy budowane z takim mozołem i takim nakładem oraz o tak wielkich rozmiarach przeprawy i za ciężkie zapewne pieniądze – przez rzekę Słupię mają stanowić alternatywę dla objazdów komunikacyjnych w przypadku różnorodnych klęsk i zdarzeń (może kolejnych podtopień) na istniejących przeprawach mostowych na ulicach Kilińskiego , Nowobramskiej czy też Zamkowej?

Te istniejące przeprawy z pełną i pełnowymiarową infrastruktura drogową także są przeprawami spełniającymi kryteria bezpieczeństwa dla pieszych a odległość pomiędzy wymienionymi przeprawami nie 600 metrów . Po oddaniu wspomnianych kładek odległość pomiędzy wszystkimi przeprawami zmniejszy się blisko o połowę. Kosztowne to administrowanie miastem.

Modne jest w ostatnim okresie propagowanie ruchu pieszego na świeżym powietrzu i w plenerach. Także ruchu rowerowego Wszyscy się ścigają kto pokona dłuższe trasy pieszo rowerowe . Być może władze miasta poprzez budowanie podobnej infrastruktury chcą odwrócić zdrowotne trendy z apelem o skracanie spacerów i jazdy rowerem?

Możliwość komentowania Bulwary nad rzeką Słupią w budowie w pobliżu słupskiej starówki jakoś nie cieszą przyszłych beneficjentów. A czy cieszą decydentów od tego zadania w związku z kiepskim postępem robót i niezwykłemu chaosowi towarzyszącemu tej budowie. Także w organizacji ruchu w czasie budowy. A jak Słupsk traci kolejne obszary zielone na skutek betonowania? została wyłączona