Ratownicy medyczni na kołach – z wielkim poświęceniem zawsze – w sytuacji pandemii w szczególności. Szpitalne Oddziały Ratunkowe SOR – niekoniecznie. Pamiętajmy – karetka pogotowia na sygnale ratuje nasze życie – korytarze życia na drogach są właśnie dla nich i dla każdego z nas. Może nie zostaniemy odesłani przez SOR do domu w sytuacji zagrożenia życia.

Wpis z 10 listopada 2020 roku na niniejszym blogu co do dużego poświęcenia ratowników medycznych -zespołów karetek pogotowia – jest cały czas aktualny a nawet tak aktualny, że bardzo często ratownicy robią wszystko by ratować życie bez względu na to kto jest pasażerem -pacjentem ich ambulansu ratowniczego a możliwości dostarczenia pacjentów do szpitalu przez zespoły karetek graniczą często z cudem a życie może w tym czasie zgasnąć.

 Już po moim praktycznym doświadczeniu niekoniecznie przyjemnym , ale także po dramatycznej walce o powrót do zdrowia po dość ciężkim przypadku cowid – 19 i licznych kontaktach ze służbą zdrowia szczególnie z SOR -em i z ratownikami w karetkach – mogę zdecydowanie ratownictwo medyczne na kołach w zakresie przypadków beznadziejnych lub na pograniczu życia i śmierci – w drodze od miejsca zgłoszenia do szpitalnego SOR ocenić ( pewnie przez liczne grono pacjentów także) w skali 10 punktowej na  najwyższym szczeblu tj. plus 10 podczas gdy SOR ‘y w zupełnie dolnych granicach tej skali a być może jeszcze niżej.

Czy to przesada? oczywiście generalizować nie można bowiem są tam także medycy i ratownicy “na medal” ale cóż z tego, kiedy w: masie medyków złych i bardzo złych ci “na medal” nie są zauważalni.

Dziś wielu lekarzy pierwszego kontaktu mimo wielokrotnych próśb w sytuacjach bezpośredniego pocovidowego zagrożenia życia odmawia kilkakrotnie bezpośredniego ” osłuchania pacjenta także po przewiezieniu pod przychodnię lekarza pierwszego kontaktu. To przypadek z bardzo bliskiej rodziny zakończony śmiercią człowieka na niewydolność oddechową z który w stanie zagrożenia życia dwukrotnie odesłany został z SOR do domu by po raz trzeci już w stanie krytycznym i skierowaniu do oddziału szpitalnego, zmarł (lat 68) w po zaledwie kilkudniowym pobycie w szpitalu.

PRZYPADEK MOJEGO BULWERSUJACEGO KONTAKTU Z SOR Z WYNIKIEM DODATNIM COVID W PAŻDZIERNIKU 2020 ROKU PO KÓRYM ZOSTALEM UMIESZCZONY w Gdańskim zakaźnym szpitalu dedykowanym Covid 19 na 14 dni tak naprawdę kwalifikuje się do oceny przez organy ścigania. Nie może być tak że pani doktor z SOR zaczęła ocenę mojego zdrowia w sytuacji gdy karetka zabrała mnie z powodu trudności w oddychaniu i dość wysoką temperaturą – od poważnej grożby – “jakim prawem z wynikiem pozytywnym jestem na SOR i że z tego powodu zagrażam poważnemu bezpieczeństwu ludzi i szpitalnego personelu”. Oświadczyła bardzo urzędowo i kategorycznie że złoży wniosek o ukaranie mnie i mojego lekarza pierwszego kontaktu (nie wiem dlaczego bo karetka zabrała mnie po godzinach pracy lekarki pierwszego kontaktu) karą grzywny 30 000 zł i że po wykonaniu jednego wyniku odeśle mnie do domu z wnioskiem o ukaranie . Pomoc o tlen dla lepszego oddychania niestety nie czyniła na lekarce SOR żadnego wrażenia i nie dopuściła mnie do głosu. O wyniku TK klatki piersiowej tzn obustronnym zapaleniu płuc i uszkodzeniu wątroby ta lekarka SOR nie poinformowała na swojej zmianie czym mocno zdziwił się na rannej zmianie kolejny lekarz informując mnie że zlecił przewóz mojej osoby do zakaźnego szpitala w Gdańsk z powodu poważnego zagrożenia zdrowia i życia. Zamiast zapowiadanego przez lekarkę SOR wyrzucenia mnie do domu i nałożenia kary grzywny o drugiej w nocy ratownik podał mi jednak dwa antybiotyki i tlen i nie powiedział mi skąd taka zmiana decyzji lekarza . Dzięki Bogu i medyków z Gdańska jestem wśród żywych. Gdybym został wyrzucony z SOR do domu jak zapowiadała przyjmująca mnie lekarka – to pewnie dzisiejszego wpisu na moim blogu mogło by nie być.. Do dziś oczekuje na wniosek lekarki o ukaranie mnie grzywną 30 000 zł a ponieważ nie dochodzi do mnie – w obawie o konsekwencje – będę pytał dyrektora szpitala o szczegóły.

SOR-Y poddawane od dawna były presji społecznej z powodu traktowania pacjentów przede wszystkim jako numeru statystycznego. W czasie pandemii tylko numer statystyczny covid 19 paraliżuje i zwraca uwagę medyków i mniej ważne są wszelkie inne choroby planowane zabiegi i wizyty -inne choroby, lecz tylko celem są wyłącznie ozdrowieńcy negatywnie zweryfikowani.

Może myślą, że pandemia przykryje wszelkie zło i usprawiedliwi każde chamskie i nieludzkie zachowanie medyków a tych naprawdę nie brakuje

Ja natomiast jestem przekonany, że covid nie odbierze pacjentom normalnego myślenia i pamięci i że ta choroba jak każda inna MINIE a pole minowe w postaci przede wszystką SOR-ów będzie rozminowane tak jak obiecuje każda kolejna władza a krzywdy ludzkie także w procesach sądowych zostaną właściwie rozliczone. Będziemy pamiętali to o naszych najbliższych którzy umierali bez możliwości obecności nawet najbliższej osoby , nawet w ostatniej chwili życia – co gorsza bez możliwości kontaktu z Bogiem za pośrednictwem szpitalnego kapłana. Bez możliwości skorzystania z ostatniego namaszczenia w sytuacjach walki o resztki życia I GODNOSCI CZŁOWIEKA.

Argumentów na łamanie na SOR-ach , na każdym kroku przysięgi Hipokratesa ale także na łamanie przepisów prawa materialnego nie zabraknie. W moim rodzinnym środowisku także. Skrzętnie są i będą gromadzone okoliczności krzywd i łamania prawa. NA PEWNO WTEDY Każdy MEDYK KTÓRY MA LUB BĘDZIE MIAŁA WŁASNE TŁUMACZENIA ŻE WYKONYWAŁ TYLKO ROZKAZY I POLECENIA MINISTERIALNE W CZASIE PANDEMII – ALE MAM NADZIEJĘ ŻE TAKIE ARGUMENTY WOBEC JEDNOZNACZNYCH DOWODOW TRAFIĄ NA MAŁO PODATNY GRUNT – A RACZEJ NA BIURKA PROKURATORÓW I SALE SĄDOWE JAKO ŻE OBSŁUGA PACJENTÓW NA SOR-ACH TRWA W NIEZMIENIONYM OD LAT STYLU MIMO ZAPOWIEDZI KOLEJNYCH WŁADZ O LIKWIDACJI LUB POPRAWIE TEGO SEGMENTU MEDYCYNY BARDZO WRAŻLIWEJ SPOŁECZNIE .

Możliwość komentowania Ratownicy medyczni na kołach – z wielkim poświęceniem zawsze – w sytuacji pandemii w szczególności. Szpitalne Oddziały Ratunkowe SOR – niekoniecznie. Pamiętajmy – karetka pogotowia na sygnale ratuje nasze życie – korytarze życia na drogach są właśnie dla nich i dla każdego z nas. Może nie zostaniemy odesłani przez SOR do domu w sytuacji zagrożenia życia. została wyłączona