Czy w tej gminie Słupsk decydentom gminnym wolno więcej niż przeciętnemu “Kowalskiemu”? Opisane we wpisie okoliczności mogą to potwierdzać. Stare powiedzenie “Co wolno wojewodzie -to nie tobie…….” jakoś nie integruje się z samorządową wspólnotą gminy Słupsk organizowaną przez Panią Wójt Barbarę Dykier i jej podległych urzędników.

Z pogranicza felietonu

Na roczne spotkania z Panią Wójt Mieszkańcy czekają niecierpliwie – bo spraw jest wiele dla przyszłości wspólnoty samorządowej a nie wszystko układa się po myśli mieszkańców dobrze. Frekwencja na zebraniu 8.09.2021 roku o godz. 18 w szkole w Siemianicach jednak niewielka – bo jak miało być inaczej skoro sms-y o zebraniu z gminy trafiły do mieszkańców w dniu zebrania kilka godzin przed jego rozpoczęciem. Dlaczego tak późno? Zapytałem o to Panią Wójt na zebraniu – skoro to kiedyś na podobnym zebraniu władza gminy namawiała mieszkańców o podpisywanie zgód na wysyłanie przez gminę w formie sms-owych informacji ważnych informacji. Przekonywano że to najbardziej skuteczny środek komunikacji Wójta Gminy z mieszkańcami. Przyznać trzeba że czekamy na takie sms-y a nie szukamy codziennie na tablicach ogłoszeniowych i w prasie lokalnej (której nie wielu czyta) i okazuje się że taka droga komunikacji może być niekiedy drogą manipulacji lub dezinformacji – jeżeli ktoś uzna kiedy najlepiej dla gminy wysłać sms-y albo po prostu do niektórych ich w ogóle nie wysłać.

Paradoksalnie kolejne spotkanie konsultacyjne w sprawie jeszcze ważniejszej dla mieszkańców tej wspólnoty a dotyczące przebiegu przez gminę Słupsk jednej ze stu polskich obwodnic zaplanowano dwa dni wcześniej w tym samym miejscu zaplanowano na dzień6 września 2021 roku na godz. 17 i tak samo gmina wysłała sms-y w dniu spotkania zaledwie kilka godzin wcześniej. Z poprzednimi spotkaniami i zawiadomieniami tą drogę bywało podobnie – szczególnie wtedy gdy tematy mogły być dla władz gminy drażliwe. Przypadek czy zasada?

O dużych sprawach na zebraniu napiszę w kilku kilejnych wpisach bo one zdecydują czý gmina Słupsk będzie w części obszarem wykluczonym społecznie a może obszarem włączonym do miasta Słupska.

Tymczasem dalsze sprawy z pobocza tego zebrania

Jaki pan taki kram

Nie ma wątpliwości że na zebraniu sołeckim z udziałem Pani Wójt Gminy Słupsk obecnością zaszczyca mieszkańców część najważniejszej elity władz gminy i podległych jednostek m. inn. z sołtysem i Radnym Siemianic (znanym mieszkańcom głownie z dostarczaniem powiadomień o daninach na rzecz gminy ) z druga Radną z Siemianic, z komendantem straży – gminnej- z Panią dyrektor Siemianickiej szkoły, z Prezesem gminnej firmy komunalnej, z gminnym specjalistą od dróg i komunikacji, z dyrektorem ośrodka gminnej kultury,- a niektórzy z nich egzekwując bezpardonowo na codzień od mieszkańców prawa na rzecz gminy i wspólnoty samorządowej często ustawiają siebie ponad prawem albo jako urzędnicy gminni albo jako mieszkańcy tej wspólnoty .

Przykłady: oto te z jednej tylko okoliczności związanej z tym zebraniem:

Oto one

Aktywność straż gminnej w zakresie “znęcania się ” nad rodzicami i opiekunami transportującymi dzieci do szkoły jest duża, oczywiście na placu przed szkołą i w związku z podowożeniem dzieci pod drzwi szkoły.. Argument obronny Dyrektorki Szkoły na zebraniach z rodzicami jest jeden – zagrożenie bezpieczeństwa dzieci. Ale czy dzieci nie są zagrożone z powodu błędnego oznakowania (organizacji ruchu) w tym obszarze , tym bardziej niby funkcjonującej jako “strefa zamieszkania.”

Jeżeli obecny na zebraniu gminny fachowiec od tych spraw nie wie że działania straży gminnej wobec rodziców są często bezprawne jako że i strefa zamieszkania niewłaściwie oznakowana to tak jakby tej strefy tam nie było? , – to niech zapyta nawet mnie jak to czynił wcześniej – nieodpłatnie oczywiście. Strefa niezgodna z prawem – to tak jak by jej nie było i na nic aktywność strażników gminnych. Żeby się nauczyć – wystarczy poczytać prawo o ruchu drogowym a może wystarczy mój wpis na blogu o strefie zamieszkania przy szpitalu na Hubalczyków w Słupsku. Tam też przez dłuższy czas policjanci i strażnicy miejscy na ciągłe wezwania kierowców autobusów MZK wyciągali wobec kierujących parkującymi tam pojazdy .

Czy uprawnione (prawdopodobnie przez Panią Dyrektor Szkoły) do parkowania pojazdów pod szkołą w tej niby strefie zamieszkania osoby – czynią to zgodnie z prawem ? Moim zdaniem nawet numer rejestracyjny pojazdu namalowany na krawężniku a nawet gdyby przy tym numerze było by nazwisko właściciela (czyt. nauczyciela) tego pojazdu – to i takie postepowanie nie byłoby zgodne z prawem o ruchu drogowym Tam jest potrzebna aktywność straży gminnej i specjalisty gminnego od BRD żeby się najpierw nauczyć tego prawa a potem uczynić tak aby było zgodnie z prawem.

Na naukę nigdy za późno, ale może by się Pani Dyrektor szkoły zastanowiła nad prostszym rozwiązaniem ale coraz częściej i coraz głośniej podnoszonym (choć przyznam że ze strachem) przez zmotoryzowanych rodziców i opiekunów dzieci , czy w obszarze przed wejściem do szkoły nie zlikwidować całkowicie a wprowadzić (przy zachowaniu najwyższego stopnia bezpieczeństwa dla dzieci) jednokierunkowego korytarza komunikacyjnego dla wszystkich którzy dowożą dzieci pod szkołę i zabierają po lekcjach z tej szkoły. Łącznie z autobusami dowożącymi dzieci pod szkołę . Jedno miejsce do wysadzania i wsiadania dzieci do pojazdów, zawsze po tej samej stronie w miejscu gdzie istnieje dotychczas miejsce zastrzeżone dla autobusów – nawet nieco wydłużone zapewni najwyższy z możliwych stopień bezpieczeństwa dzieci podczas dojazdu pod szkołę i odjazdu z przed tej szkoły. Bez żadnych odstępstwod tej zasady

ZASADA RUCHU JEDNOKIERUNKOWEGO MAKSYMALNIE POSZERZONEGO (TAKŻE DLA AUTOBUSÓW) KORYTARZA KOMUNIKACYJNEGO DLA AUTOBUSÓW BEZ ŻADNEJ MOŻLIWOŚCI COFANIA POJAZDAMI W TYM KORYTATRZU Z WLOTEM Z DROGI WOJEWODZKIEJ 213 PIERWSZYM WJAZDEM ( OD STRONY SŁUPSKA ) I WYJAZDU Z TEGO PLACU JEDOKIERUNKOWO WYJAZDEM (PATRZĄC OD STRONY LUBCZEWA) NA DROGĘ WOJEOWDZKĄ 213

TO PEWNE ROZWIAZANIE KOMUNIKACYJNE I BEZPIECZNE DLA DZIECI ALE TAKŻE DLA INNYCH PIESZYCH UCZESTNIKÓW NA TYM PALCU PRZED SZKOŁĄ.

Takie rozwiązanie nie będzie wymagało żadnych kosztownych rozwiązań i żadnych nie do końca przemyślanych kroków prawnych , żadnych restrykcji wobec kierujących w tym miejscu.

Nie wierzę też aby nauczyciele i pracownicy obsługi szkoły dotychczas korzystających z nieuprawnionego i bezprawnego przywileju parkowania pojazdów pod szkołą potraktowali takie rozwiązanie jako restrykcję, bo oni ucząc pewnie kochają każde dziecko i nie chcieliby aby komukolwiek z nich i kiedykolwiek stała się jakaś krzywda i nigdy by nie chcieli aby ktoś z tej grupy uprzywilejowanych podczas cofania lub manewrowania pojazdem po tym obszarze najechał, potrącił a czy też zabił pieszego. Widziałem tam niestety drastyczne momenty kiedy niewiele brakowało by cofający pojazd potrącił pieszego.

Dotychczas uprzywilejowani parkowaniem nauczyciele i pracownicy obsługi szkoły będą musieli po ewentualnej zmianie parkować po drugiej stronie dw 213 Zaparkowanie pojazdu w tym miejscu na kilka godzin to żadna uciążliwość ale większa ich świadomość że przed wejściem do szkoły dzieci będą jeszcze bardziej bezpieczne.

Pewnie Pani Wójt, Pan Komendant straży gminnej a przede wszystkim Pani dyrektor Szkoły w Siemianicach też patrzą na na strefę zamieszkania przed wejsciem do szkoły z przymrużeniem oka jeżeli dopuszczają sytuację jak w czasie zebrania z mieszkańcami w tej szkole kiedy to cały obszar tej “strefy zamieszkania” był pelen pojazdów . Pytam więc wszystkich wymienionych decydentów tam obecnych w tym czasie – np 6 i 8 września 2021 troku od godz 17 – 20 po co ktoś ustanowił organizacje ruchu na tym placu przed szkołą a następnie dopuścił do jej masowego naruszania w czasie zebrania z mieszkańcami. Czy strefa zamieszkania albo istniejące tam oznakowanie ustanowione zostało tylko na czas zajęć szkolnych. Moim zdaniem takich prawnych możliwości nie ma a ci którzy decydowali o takiej organizacji ruchu a następnie nie zareagowali podczas spotkania z mieszkańcami na łamanaie prawa – tez naruszyli prawo- może z innego kodeksu.

To stare powiedzenie jak w tytule wpisy zadziałało jeszcze raz z ogromną mocą na tymże zebraniu w dniu 8 września 2021 roku na sali widowiskowej szkoły

Też dotyczy bezpieczeństwa dzieci i pracowników szkoły a w tym przypadku także uczestników tego i innych podobnych spotkań. Pan sołtys prowadzący zebranie przypomniał ostrzegł o powrocie już czwartej fali cowid 19 ale jakoś ZAPOMNIAŁ ŻE RYGORY SANITARNE JESZCZE Z TRZECIEJ FALI OBOWIĄZUJA TAKŻE W ZWIAZKU Z TAKIMI ZEBRANIAMI

Nikt z wymienionych na wstępie ważnych urzędników Gminy Słupsk z najważniejszym urzędnikiem gminy siedzącej obok Sołtysa (Panią Wójt Gminy Słupsk) nie zakrywali ust i nosa w pomieszczeniu zamkniętym choć przy wejściu na tę salę i przy wszelkich innych wejściach do szkoły i na teren szkoły umieszczone są ogłoszenia o nakazach sanitarnych , tym razem nie wynikających z mocy samej Pani Dyrektor także uczestniczki tego spotkania bez maseczki. Na sali zauważyłem może 3 osoby z maseczkami a część wchodzących na salę idąc za wzorem władzy szybko maseczki zdjęła. Czy wiec znów prawo działa tylko wobec maluczkich? Czy w ustach Pani Dyrektor Szkoły na wszelkich spotkaniach z rodzicami i nauczycielami o nakazie rygorystycznego stosowania sanitarnych praw – ostrzeżenia te nie brzmią jednak jak zwykle wytarte slogany?

Nie wiem czy Sanepid niniejsze moje spostrzeżenie potraktuje poważnie jako naruszenia prawa państwowego przez kierownictwo szkoły i kierownictwo gminy? Pozostawiam to pod ocenę tego organu sanitarnego.

Ponieważ bywam na terenie tej szkoły , korzystam z terenów parkingowych i dróg komunikacyjnych choćby w przypadku takich zebrań z mieszkańcami – mam prawo czuć się zagrożony z powodu przypadków opisanych w tym wpisie i tym razem treść tego wpisu w formie papierowej skieruję na ręce pani Wójt i pani Dyrektor Szkoły. Przecież wiem że nie muszą czytać wpisów na moim blogu.

.

Siltyd

Możliwość komentowania Czy w tej gminie Słupsk decydentom gminnym wolno więcej niż przeciętnemu “Kowalskiemu”? Opisane we wpisie okoliczności mogą to potwierdzać. Stare powiedzenie “Co wolno wojewodzie -to nie tobie…….” jakoś nie integruje się z samorządową wspólnotą gminy Słupsk organizowaną przez Panią Wójt Barbarę Dykier i jej podległych urzędników. została wyłączona