Zwierzątka też są uczestnikami ruchu drogowego choć nie są tego świadome. Wierzę że w tym zakresie kierujący powinni ten fakt uwzględnić i odpowiednio reagować gdy w pobliżu naszego toru jazdy pojawią się zwierzęta. To z czym spotkałem się w dniu 20.11.2021 roku na ulicy Obrońców Wybrzeża w Słupsku – nie daje powodów do optymizmu.

To było dla mnie bolesne przezycie. W przedpołudniową sobotę jadąc na cmentarz ulicą Obrońców Wybrzeża w Słupsku zauważyłem z odległości kilkudziesięciu metrów przy prawym krawężniu ( potrąconego przez poprzedzajacy mnie samochód ) walczącego o zycie kilkumiesięcznego kotka . Zawróciłem na rondzie przy cmentarzu z zamiarem oceny sytuacji potrąconego kotka. Niestety kierujacy pojazdem który go potrącił nie zareagował i pojechał dalej jakby sie nic nie stało. Ranne zwierzątko oddawało ostatnie oddechy, przeniosłem kotka na chodnik i próbowałem masować jego serduszko a gdyby sie udało ewentualnie podwieźć do kliniki weterynarii przy ul . Armii Krajowej. Niestety po jednej minucie kotek już sie nie ruszał.

Pewnie wielu powie że to co zrobilem to nadmiar wrażliwości bo to tylko zwierzę . Ja jednak chcę zwrocić uwagę na fundamencie tego przypadku na problem absolutnej znieczulicy tego kierującego a może wielu innych podobnie myslących i postepujących kierujących. Jeżeli nie widzą człowieka w obszarze ich toru jazdy to uznają że niczego innego nie musza sie obawiać nic złego nich już nie dotyczy a fakt pojawienia się zwierząt w okolicy pasa ruchu ignorują całkowicie bo przecież nie odpowiedzą za to prawnie co najwyżej boją sie ewentualnego kontaktu ze zwierzęciem na drodze mając na uwadze uszkodzenie swojego pojazdu.

Zdaje sobie sprawę że są sytuacje – gdy zwierzę wejdzie na jezdnie wporst po nadjeżdzający pojazd szczególnie poza obszarem zabudowanym, w złych warunkach atmosferycznych i przy dużej predkosci. Wtedy oczywiście kierujacy musi wybrać bezpieczeństwo własne lub pasażerów poajzdu.

W sytuacji – którą opisuje na moim blogu nic takiego nie miało miejsca. Niemal centrum miasta, ruch normalny -prędkość kierującego nie wyższa niż 40 – 50 km./h , widoczność (jak na zdjęciach z obu stron drogi bardzo dobra). Moim zdaniem kierujący gdyby nie zignorował faktu że “to tylko zwierzę” to z pewnoscią byłby w stanie zareagowac i zatrzymac pojazd przed zwierzątkiem.

Jeżli nawet nie był w stanie (w jego ocenie) nic więcej zrobić – to przynajmniej powinien zatrzymać pajazd i ocenić czy to zwierzątko nie potrzebuje pomocy i aby ewentualnie kolejne poajzdy nie najechały byc może jeszcze żyjącego kotka którego moze udalo by sie uratować lub po prostu skrócic mu cierpienie jeżeli nie byłoby innego wyjścia.

Przeciez zwierzęta jak ludzie, cierpią czują ból, jest im zimno, odczuwają stres a przede wszystkim to nasi mniejsi bracia i to w nas właśnie widzą swoich opiekunów i obrońców.

Niestety wciąż łatwiej jest nabyć sobie zwierzatko do domu ale niestety często nie jako przyjaciela ale po prostu jako maskotkę do czasu aż się znudzi i wtedy się go pozbyć lub mniej się nim interesować.

Bardzo ubolewam że moja interwencja nie uratowala tego kotka, ( i ciagle o tym myślę) ale przynajmniej za pośrednictwem tego wpisu chciałbym mocno i serdzecznie zaapelować – rozgladajmy sie bardziej uważnie w obszarze drogi którą jedziemy – bo ci nasi mniejsi sa bardzo czesto mniej widoczni. Jeżeli już sie przytrafi zdarzenie ze zwierzątkiem to przynajmiej zatrzymajcie poajzd i oceńcie sytuację. Może jeszcze uda się Wam uratować jego życie życie . Może zdązycie dowieźć go do kliniki zwierzecej a może ( w przypadku większych zwierząt) nalezy wezwać specjalistyczne służby. Nie uciekajcie z tego miejsca tak aby nikt was nie widział – mniej będzie was gryzło sumienie. Jeżeli nawet zauważycie potracone nie przez Was zwierzę to także zatrzymajcie poajzd i oceńcie sytuację.

Ranne zwierzę na drodze na oczach wielu kierujacych często śmiertelnie ranne – umiera przez wiele godzinw męczarniach – jakiemu stresowi jest poddane – nawet nie chcę mysleć

Możliwość komentowania Zwierzątka też są uczestnikami ruchu drogowego choć nie są tego świadome. Wierzę że w tym zakresie kierujący powinni ten fakt uwzględnić i odpowiednio reagować gdy w pobliżu naszego toru jazdy pojawią się zwierzęta. To z czym spotkałem się w dniu 20.11.2021 roku na ulicy Obrońców Wybrzeża w Słupsku – nie daje powodów do optymizmu. została wyłączona