Przejścia pieszych przez przejazdy dla rowerzystów są likwidowane zanim przyjęty przez Rząd projekt ustawy dot. pieszych na oznakowanych przejściach ewentualnie przez Parlament zostanie zatwierdzony (oby nie w zaproponowanym przez Rząd kształcie).

PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH NA DROGACH ROWEROWYCH NIELEGALNE?

11) ,,przejście dla pieszych” – powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przeznaczoną do przechodzenia przez pieszych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi; 

12) ,,przejazd dla rowerzystów” – powierzchnię jezdni lub torowiska przeznaczoną do przejeżdżania przez rowerzystów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi; 

) ,,droga dla rowerów” – drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów jednośladowych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;

 

6) ,,jezdnia” – część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów; określenie to nie dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni; 

BEZPIECZEŃSTWO Wczoraj, 1 grudnia (10:29)

Przyjęta niedawno przez rząd nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, która – przynajmniej w teorii – rozszerza przywileje pieszych, rodzi kolejne problemy. Przepisy, które czekają jeszcze na akceptację Sejmu, Senatu i podpis prezydenta, przysporzyć mogą kłopotów zarządcom dróg rowerowych. By ich uniknąć, z tych ostatnich znikają właśnie “zebry”.

Przejścia sprawiają problem nie tylko pieszym i kierowcom. Narzekają też cykliści /INTERIA.PL

Przypomnijmy – wg nowelizacji Prawa o ruchu drogowym pieszy zyskiwać ma pierwszeństwo przed pojazdem w momencie “wchodzenia” na przejście dla pieszych. Co ciekawe, już obecnie do ustępowania pieszym wkraczającym na przejście oblijgowały znaki informacyjne D-6. Sam zapis dotyczący pierwszeństwa przy “wchodzeniu” na przejście znajdował się jednak wyłącznie w (dotyczącym oznakowania samych przejść) rozporządzeniu, a nie w ustawie Prawo o ruchu drogowym. Teraz powielono go również w kodeksie drogowym, co zdaniem części ekspertów, gwarantować ma większą ochronę pieszym. Samo brzmienie nowych przepisów budzi jednak wątpliwości.

REKLAMA

Część biegłych sądowych, którzy opiniują sprawy dotyczące wypadków drogowych, zwraca uwagę, że bez zmian pozostała np. sama definicja przejścia dla pieszych. Wg ustawy Prawo o ruchu drogowym, przejście jest bowiem wydzielonym obszarem “jezdni”. To z kolei może oznaczać, że “zamiar wejścia na przejście” nie jest tożsamy z rozpoczęciem “wchodzenia” (przekroczeniem skraju jezdni) i – de facto – pierwszeństwo pieszego działa na identycznej zasadzie, jak do tej pory… Nie ulega wątpliwości, że intencją ustawodawcy było wymuszenie na kierowcach większej uwagi i baczniejszej obserwacji nie tylko samych przejść, ale i ich najbliższej okolicy. Pewne jest natomiast, że sądy staną wkrótce przed trudnym zadaniem interpretacji niezbyt jasnych przepisów.
Oferty pracy z Twojego województwa

Nowe prawo zwraca też uwagę na zdecydowanie szerszy problem – brak odpowiedniego nadzoru nad całością infrastruktury wynikający m.in. z mnogości zarządców dróg. Doskonale obrazuje to chociażby problem modernizowanych właśnie w Warszawie dróg rowerowych. Mieszkańcy wielu regionów stolicy skarżą się, że z dróg rowerowych masowo znikają “zebry” dla pieszych. To nie przypadek, lecz celowe działanie mające na celu uporządkowanie infrastruktury. Dlaczego wzięto się za to w ostatnim czasie?REKLAMA

Otóż, jeśli uznać argumentację części ekspertów od BRD, wg których nowe przepisy interpretować można jako “pierwszeństwo dla pieszych już w momencie zbliżania się do przejścia”, nowe obowiązki nakładane są również na rowerzystów. Wniosek – cykliści musieliby bacznie obserwować okolice wymalowanych na drogach rowerowych zebr, by w razie konieczności zatrzymać się i przepuścić chcących skorzystać z nich pieszych. Taka argumentacja rodzi jednak opór “rowerowycuh aktywistów”. A ci zwracają uwagę na inny problem: większość przejść dla pieszych na drogach rowerowych… przejściami dla pieszych nie jest!

Przejście dla pieszych powinno być oznakowane znakiem pionowym D-6 /Maciej Łuczniewski /Agencja SE/East News

Przejście dla pieszych powinno być oznakowane znakiem pionowym D-6 /Maciej Łuczniewski /Agencja SE/East News

To nie żart. Na drogach rowerowych w całym kraju wymalowano niezliczone ilości “zebr”, które teoretycznie wyznaczają miejsca bezpieczne dla pieszych. W teorii, bo w zdecydowanej większości nie respektują ich ani rowerzyści, ani też piesi. Trudno się jednak temu dziwić, skoro ich umocowanie, z prawnego punktu widzenia, pozostawia dużo do życzenia. Przed zdecydowaną większością takich “przejść” nie znajdziemy bowiem wymaganych przez ustawodawców znaków D-6, które informowałyby kierujących, w tym przypadku rowerami, że mają do czynienia z przejściem dla pieszych. W efekcie mamy więc zebry, które traktować można, co najwyżej, jako tzw. “przejścia sugerowane”, czyli takie, na których pieszy pierwszeństwa przed pojazdem nie ma.

Patrząc z takiej perspektywy nie dziwi więc, że zarządcy dróg, którzy przez lata nie dostrzegali problemu, w perspektywie rozszerzenia praw pieszych decydują się na usunięcie “zebry”. W razie nieszczęścia procesy mogą się bowiem ciągnąć latami…

Paweł Rygas

Kolorowy pas” nie musi być ani drogą rowerową ani chodnikiem. Prawo o ruchu drogowym używa określenia “droga dla rowerów” oraz “droga dla rowerów i pieszych” a także “pas dla rowerów” i “droga dla pieszych”. Wszystkie wymienione części drogi muszą być oznakowane znakami nakazu, które obowiązują do znaku odwołującego dany nakaz (nie do skrzyżowania!).
I tak droga dla rowerów (DDR) musi być oznaczona znakiem C-13 ewentualnie odwołanym znakiem C-13a. Jest to biała sylwetka roweru na okrągłym niebieskim tle, w przypadku odwołania przekreślona skośnym czerwonym pasem. Znak poziomy P-23 (biała sylwetka roweru na jezdni) może uzupełniać znak C-13, sama nic nie znaczy. Kolor nawierzchni ma charakter pomocniczy i nie ustanawia drogi dla roweru.
Ponadto DDR musi być odseparowana zarówno od ruchu samochodowego, jak i pieszego odstępem (np. trawnikiem) i urządzeniami bezpieczeństwa drogowego (barierka, krawężnik, separator itp.) Jeśli jest dwukierunkowa to musi być także oznakowana znakami poziomymi P-8a (białe strzałki na jezdni). Utarło się w praktyce, że zamiast strzałek identyczną rolę spełniają znaki P-23 malowane „dwukierunkowo”.
Początek i zakończenie DDR musi umożliwiać bezpieczny zjazd i wjazd: dopuszczalna wysokość krawężnika to 1 cm, znaki pionowe ostrzegawcze A-24 dla kierowców (żółty trójkąt z czarną sylwetką rowerzysty).
Tak zbudowana i oznakowana DDR jest obowiązkowa dla rowerzystów jadących w kierunku w którym ona prowadzi lub zamierzającym w tym kierunku skręcić, bez dodatkowych znaków zakazu wjazdu rowerem na jezdnię.
Niekiedy DDR zaczyna się i prowadzi po lewej stronie drogi. Rowerzysta nie ma obowiązku korzystania z niej, nawet jeśli jest dwukierunkowa. Jeśli jednak w miejscu początku DDR jest ustawiony znak A-24 i / lub oznakowany przejazd rowerowy prowadzący do DDR po lewej stronie a za nim zakaz wjazdu rowerem (B-10) to oczywiście rowerzysta powinien przejechać na lewą stronę i kontynuować jazdę po DDR.
Kilka uwag związanych:
DDR jest często mylona z droga dla rowerzystów i pieszych oznakowaną kompilacją znaków C-13/C-16. Należy wyraźnie powiedzieć, że to, co znajduje się za znakiem C-13/C-16 nie jest w świetle przepisów PoRD ani drogą dla rowerów, ani drogą dla pieszych, ani chodnikiem: inne oznaczenia, inna konstrukcja, inne uprawnienia i obowiązki użytkowników.
DDR jest bardzo często skandalicznie źle zbudowana i oznakowana a odpowiada za to zarządca drogi (GDDKiA, wojewoda, gmina). Policja często podchodzi liberalnie do rowerzystów nie korzystających z DDR jeśli tylko zachowują ostrożność i nie generują dodatkowego niebezpieczeństwa

Możliwość komentowania Przejścia pieszych przez przejazdy dla rowerzystów są likwidowane zanim przyjęty przez Rząd projekt ustawy dot. pieszych na oznakowanych przejściach ewentualnie przez Parlament zostanie zatwierdzony (oby nie w zaproponowanym przez Rząd kształcie). została wyłączona