Protest “przedsiębiorców” przeciwko projektowi modernizacji Starego Rynku w Słupsku. Moim zdaniem absolutnie nieuzasadniony. Ciekawe ile podpisów za realizacją projektu można by pozbierać od mieszkańców tylko z obszaru przyległego do Starego Rynku.

Poniższy link to wpis na moim blogu w dniu 26.04.2021 roku o betonowaniu Słupska w zakresie zawartych tam zastrzeżeń podtrzymuje w całości bo dotyczy kolejnych obszarów miasta Słupska gdzie podczas realizacji nowych inwestycji parki zielone i strefy zielone się zmniejsza na rzecz betonowej zabudowy.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 20210522_153044-768x1024.jpg

http://www.bezpiecznienadrogach.pl/2021/04/26/zabetonowany-slupsk-nowymi-inwestycjami-w-duzej-czesci-za-srodki-unijne-podobno-wedlug-inicjatorow-zarzadcow-gmin-i-projektantow-to-w-ramach-przyjaznego-srodowiska-dla-czlowieka-jako-podmiot/

Niniejszy wpis na blogu też dotyczy modernizacji Starego Rynku ale z przewagą betonu i protestu do władz miasta Słupska pod którym podpisało się ok 1000 osób . Nie o brak elementów ekologicznych i oazę spokoju w tym projekcie jednak protestującym chodzi ale o likwidację ruchu samochodowego ze Starego Rynku . Absurdalne bo i tak obecnie jest to “strefa zamieszkania ” z absolutnym prawnym priorytetem dla pieszych.

Co do modernizacji Starego Rynku – w związku z petycją do władz miasta – o wycofanie się z modernizacji według projektu jak w zdjęciu tytułowym niniejszego wpisu –mam zupełnie inne zdanie – oczywiście w kontekście tematyki mojego bloga a więc organizacji ruchu (strefa zamieszkania) która w tym miejscu obowiązuje przez wiele lat ale tylko na papierze bo z egzekwowaniem prawa drogowego w związku z ta strefą które daje absolutny prymat pieszego nad pojazdami nie ma nic wspólnego a wręcz przeciwnie -w obszarze tej strefy od lat w sposób bardzo wulgarny z łamaniem zasad prawa prymat wiodą kierujący pojazdami mimo że w tym obszarze to kierujący na zasadach wyjątkowych mogą być zapraszani do strefy zamieszkania. A co wyrabiają w tej strefie (w innych sąsiadujących także). Wulgaryzmy wobec pieszych, pukanie się kierowców we własną głowę na widok pieszego lub dziecka korzystającego z całej strefy, klaksony jeżeli pieszy a nawet dziecko idzie na linii jazdy przed pojazdem, niskie ukłony i podziękowania pieszych – jeżeli Pan kierowca łaskawie zgodzi się umożliwić pieszemu przejście przed poajzdem. Policja i straż miejska wobec takich zachowań prawie nie reagują.

Nie należy się dziwić wladzom miasta Słupska że realizują wreszcie to o czym tak częesto mówiły w ostatnich latach tzn o strefach ruchu wyłącznie dla pieszych na jednej płaszczyźnie bez wyznaczania krawężników, chodników i innych elementów infrastruktury drogowej, czyniąc z tego obszaru dość ekskluzywny plac miejski.

Dziś petycję piszą tacy właśnie wygodni kierujący pojazdami – którzy nazywają siebie (tych na wykazie protestujacych) przedsiębiorcami. W mojej ocenie to głownie sklepikarze i detaliczni sprzedawcy którzy na pewno z tego pwoduklientó nie straca. i to własnie oni a na na pewno kierowcy zaopatrzenia i obsługi takich punktów protestują .

Jedno zdanie tylko z tej petycji wystarczy by nie mieć wątpliwosci ,że intencje tego protestu zupełnie odbiegają od gloszionych :

…Realizacja Inwestycji uśmierci tę część śródmieścia miasta i biznesy działających tu lokalnych przedsiębiorców, utrudni życie mieszkańców tej części miasta. Po może i pięknym placu Stary Rynek (po przebudowie) będzie hulał wiatr, ponieważ aktualni klienci lokali zlokalizowanych w tej części miasta już tutaj nie dojadą…”

Czyżby do parkingu na placu ul. Zwycięstwa było tak daleko ze “Starego Rynku” do spokojnej strefy (kto wie czy nie jedynej prawdziwej która powstanie) że wyrugowanie ruchu pojazdów podnoszą do rangi “groźnie” brzmiącego protestu.

Jeszcze bardziej nierozsądny jest argument: “…że rezygnacja z wytyczenia ulic na Starym Rynku, wymaga zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a tego bez zgody radnych nie można zrobić..”.

Niechże ci protestujący w ramach wycieczki pojadą na naukę do innych miast, niekoniecznie daleko by przekonać się że na czasie jest obecnie pozostawienie całej organizacji ruchu na tej samej powierzchni bez wynoszenia chodników , koryt ulic itp. Jakby nawet z Radą Miejską nie poszło w tym zakresie to Pani Prezydent będzie mogła wyznaczyć rysunek chodników i ulice innym kolorem kostki brukowej z pozostawieniem administracyjnych nazw ulic a następnie odciąć na stałe i fizycznie wjazd do tego obszaru. Fachowców w Ratuszu mamy choćby przypomnieć moją walkę o uznanie że przed Ratuszem jest droga która administracyjnie jest ulicą i nazywa się ulicą Plac Zwycięstwa – podczas gdy eksperci ratusza na wniosek jednego instruktora nauki jazdy próbowali przekonać a nawet wdrożyć w życie , że to tylko parking jak każdy inny przed hipermarketami.

Nie takie pasaże w innych miastach Polski i Europy wyłączano z ruchu pojazdów by czynić strefy spokoju dla ludzi a nie dla wygody kierujących pojazdami i wcale z tego powodu nie pozbyli się władzy. Niech autorzy petycji nie używają argumentów że likwiduje się parkingi dla aut. A ileż to miejsc parkingowych dotyczy. W porywach 50 – ciu – a gdyby restrykcyjnie przestrzegać parkowania jak w strefie należy to pewnie jeszcze mniej . Taką ilość ubytku miejsc parkingowych władze miasta są w stanie szybko zrekompensować, tak zresztą jak zapowiadają. Trochę wszyscy zapomnieli że strefa płatnego parkowania miała bćc panaceum na większą rotacje pojazdów i tym samym większą możliwość parkowania.

Betonowanie Słupska podczas kolejnych modernizacji trwa na niekorzyść stref zielonych i na niekorzyść odprowadzania wód opadowych i powstawania ognisk podtopień miasta. To jednak nie dotyczy modernizacji Starego Rynku bo z tego skrawka parku botanicznego się nie uczyni a beton co najwyżej zastąpi beton (bo w utrzymanie się zieleni w tej projektowanej przestrzeni raczej nie wierzę).

Idea wdrożenia strefy całkowitego 00spokoju od pojazdów i wypoczynku ludzi w tym miejscu winna być przez miasto jak najszybciej zrealizowana . Osiągnie się to, czego nie osiągnięto nawet poprzez “strefy zamieszkania”. Tylko wypłaszczenie tego obszaru, wraz z likwidacją chodników i koryt pod jezdnię bez specjalnej organizacji ruchu, całkowite odcięcie ulicy Grodzkiej od obszaru Starego Rynku – to wbrew pozorom i wbrew nieuzasadnionym wrzaskom – przyniesie dużo korzyści. Powiedział bym same korzyści Pewnie nikt nie chcieliby odpoczywać w oparach spalin samochodowych zaparkowanych dokładnie z rurami wydechowymi w kierunku ogródków przy kawiarniach i restauracjach

Dlaczego Ci tak głośno protestujący w tej sprawie- nie czynili tego – gdy były obiekt kina Milenium zamieniali na Biedronkę a miejsca przyległego do Biedronki nie wykorzystano na lepsze pomysły niż parkingi . Jedno co się ówczesnym władzom udało w tym obszarze to likwidacja miejskich podziemnych szaletów , choć próby zagospodarowania tego miejsca na inne cele społeczne raczej się nie powiodły.

Dla przeciwwagi poniżej publikuję linki do wpisów na moim blogu (choć takich było wiele) w sprawie niebezpiecznych stref zamieszkania.

http://www.bezpiecznienadrogach.pl/2019/01/20/strefy-zamieszkania-w-slupsku-poprawa-czy-pogorszenie-bezpieczenstwa-ruchu/

http://www.bezpiecznienadrogach.pl/2019/08/23/strefy-zamieszkania-w-centrum-slupska-stary-rynek-mostnika-lukasiewicza-nikt-tam-nie-egzekwuje-praw-pieszych/

Wiekszość zawodowo zainteresowanych wie na czym to polega tym bardziej od wielu lat czynię wiele pod adresem kolejnych władz miasta aby byli konsekwentni w zakresie utworzonych” stref zamieszkania” w centralnych punktach miasta . Jeżeli zdecydowali się w planach zagospodarowanie do planowania stref wyciszenia i spokoju (także w organizacji ruchu) to powinni być konsekwentni. Te konsekwencję złamali w przypadku ulicy Wojska Polskiego gdzie najpierw wyprowadzili ruch pojazdów z tej ulicy, przebudowali pasaż pod najsłabszych uczestników ruchu by ostatecznie prawie jednoosobowo przez Prezydenta miasta wprowadzić ponownie ruch na tej ulicy łącznie z komunikacja autobusową ale już po niekorzystnej przebudowie infrastruktury w czasie modernizacji.

Dlaczego Ci protestujący nie czynili wrzasku w czasie gdy budowano za pieniądze z podobnego źródła tzw Stawy Klasztorne zwane coraz częścięj “stawami śmierci”. Nawet co niektórzy próbują uzasadniać konieczność ich pozostawienia , chyba po to by ostatecznie pozostały Klasztornymi Stawami Wstydu.

Na koniec chciałbym zadać punlicznie pyatnie kotre pojawia si e co rusz na moim blogu. To do ogródka polcji i star zy miejskiej w Słupsku.

Kierujący w Słupskich strefach zamieszkania nagminnie łamiąia przepisy prawa w zakresie przekraczania prędkości (nie można przekraczać 20 km/h) i parkowania (można wyłącznie parkować w wyznaczonych miejscach oznaczonych znakami drogowymi pionowymi i poziomymi).

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie image.jpeg

Takie praktyki widzimy codziennie wszyscy, Czy widzą to także organy kontroli ruchu drogowego – w tym zagrożenie bezpieczeństwa pieszych w strefach zamieszkania przez kierujących pojazdami? Coś mi sie wydaje, że albo rzadko w tych strefach przebywają ( W mojej ocenie to cicha tolerancja dla tego typu wykroczeń ) albo po prostu udają że tego nie widzą a jeżeli nie widzą to według nich problem nie istnieje.

Wierze że w zakresie tej modernizacji (Starego Rynku) władza się nie ugnie pod naciskiem absurdalnych argumentów. Pojazd to rzecz potrzebna ale w rękach wielu nieodpowiedzialnych kierujących – w wiel sytuacjach także zabija i szkodzi. j

Możliwość komentowania Protest “przedsiębiorców” przeciwko projektowi modernizacji Starego Rynku w Słupsku. Moim zdaniem absolutnie nieuzasadniony. Ciekawe ile podpisów za realizacją projektu można by pozbierać od mieszkańców tylko z obszaru przyległego do Starego Rynku. została wyłączona